Odpowiedz do tematu
JJK's Scribbles & Untunes
Autor Wiadomość
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 10-10-2012, 16:36   

JJK et. al. - "Reconstruct α -Code of the Unvarnished Blue Core-"

Spoiler:


Tracklista:

01 Pastel Bomb
02 Doomed Timeline Theory
03 Dreams We Granulate
04 L.U.S.T. (Love Ultimate Standaridization Template)
05 Change It
06 Sky Point
07 And What About Alice?
08 Vaporizer
09 Gimme That Rhythm
10 Signal
11 Ultertemporal Assembly
12 Limbo of the Real Men
13 Believe in Stealth
14 Bangladesh 3054
15 Enticing Technology
16 Fractured Drive

Link do utworu "Limbo of the Real Men" (zippyshare)



W jednym zdaniu: raczej ambitne połączenie różnych nurtów szeroko pojętej muzyki elektronicznej, z klimatami lat 80-tych ubiegłego wieku i ścieżkami dźwiękowymi z gier gatunku shoot'em up. Nie przeraźcie się jednak tym opisem, bo starałem całość ująć jak najbardziej przystępnie:). Jako ciekawostkę dodam, że zalążkiem tego konceptu był tytułowy utwór z albumu Limeclipse.

Inspiracje: Elektroniczna muzyka lat 80-tych i początku lat 90-tych, Zuntata (i wszyscy kompozytorzy z nią związani), Manabu Namiki, Hitoshi Sakimoto (wcześniejsza twórczość), Yellow Magic Orchestra, Susumu Hirasawa, oraz Tetsuya Uemura, Masahiro Kusunoki i cała masa mniej znanych kompozytorów VGM tworzących pod SHUMPSy.


Po więcej próbek i namiar na album mp3 zapraszam już niebawem (prawdopodobnie w najbliższy weekend) na weirdstuff.
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 15-10-2012, 20:25   

I się ukazał z jednodniowym opóźnieniem:P. Jak to miło chmurką być, niebem płynąć jak po wodzie. Mała chmurka na dzień dobry... jak fajnie się gada z samym sobą ;)
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
KRELIAN 
Junior Admin


PSN ID: KrelianTK
Zagram w: Tenchu: Burning Shadows,Ronin Blade Crusade,Gex Origins
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 15-10-2012, 21:21   

Witam, skoro ostatnio znów zacząłeś się pojawiać to pomyślałem że zapytam (co byś nie gadał sam ze sobą). Te wszystkie aranże i własne kompozycje kończą wyłącznie online/do szuflady czy coś z tym robisz - czytaj: koncertujesz/wydajesz? Szkoda by było zmarnować taki materiał nie pokazując szerokiej publice (tzn. nieco szerszej niż te kilka tysięcy z czego 1/20 może posłucha), ale to tylko moje zdanie. W każdym razie trochę nadrobiłem ostatnio w tym temacie, i co tu dużo mówić - w MBTM dałbym 4x tak ;].
_________________


https://www.change.org/p/...game-on-the-ps4 - wejdź i podpisz jeśli czekasz na powrót 'starego, dobrego Tenchu' na PS4!!!!
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 16-10-2012, 12:06   

Oczywiście, nic się nie marnuje. Nie zarabiam na tym, bo nie chcę i od tego mam inne kwalifikacje. Co nie oznacza że nie miałem okazji się sprzedać. Ba! Sprzedałem się i nie smakowało mi to wcale. Chciałbym żeby nikt nie patrzył na to w taki sposób, ale to jest już chyba w obecnych czasach naturalna kolej rzeczy. Mimo że muzyka to moje życie nie chcę jej degenerować do sposobu na przeżycie. A dalej tu wrzucam swój stuff, bo się przywiązałem, no i chciałem mieć też jakiś konkretny powód żeby chociaż co jakiś czas Was odwiedzać.
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
SubZero 
Moderator


PSN ID: subzeropl83
GamerTag: SubZeroPL
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: Killer Instinct, WWF Wrestlemania, SuperSidekicks
Steam ID: SubZeroPL
Pomógł: 40 razy
Dołączył: 14 Kwi 2006
Skąd: Myslovitz
Wysłany: 17-10-2012, 23:09   

Albumik przesłuchany i stwierdzam, że faktycznie nieco odmienny od poprzednich 8-bitowo/chiptune'owych produkcji (przynajmniej ja takie wrażenie odniosłem). Akurat w tym samym (mniej więcej) czasie słuchałem też YMO i inspiracja trzeba powiedzieć dość widoczna. Początkowo miałem lekki problem, żeby się do tej nowej twórczości przekonać, ale w miarę upływu czasu (i kolejnych utworów) przychodziło mi to coraz łatwiej, szczególnie ostatni utwór wszedł (jak to kolokwialnie mawiają) 'bez zapitki' :)

KRELIAN napisał/a:
koncertujesz

Jestem za :D
_________________


Karate Tradycyjne - Sho Dan
 
 
 
 
KRELIAN 
Junior Admin


PSN ID: KrelianTK
Zagram w: Tenchu: Burning Shadows,Ronin Blade Crusade,Gex Origins
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 18-10-2012, 18:33   

JJK napisał/a:
Oczywiście, nic się nie marnuje. Nie zarabiam na tym, bo nie chcę i od tego mam inne kwalifikacje. Co nie oznacza że nie miałem okazji się sprzedać. Ba! Sprzedałem się i nie smakowało mi to wcale. Chciałbym żeby nikt nie patrzył na to w taki sposób, ale to jest już chyba w obecnych czasach naturalna kolej rzeczy. Mimo że muzyka to moje życie nie chcę jej degenerować do sposobu na przeżycie. A dalej tu wrzucam swój stuff, bo się przywiązałem, no i chciałem mieć też jakiś konkretny powód żeby chociaż co jakiś czas Was odwiedzać.


Łączenie życiowych pasji z rozwojem zawodowym to w naszym kraju wciąż luksus. Nigdy nie spojrzałbym jednak na to jak na 'degradację' czy 'sprzedanie się'. Wręcz przeciwnie - robiąc coś co kocham nie wykorzystując tego potencjału w pełni uważam za krok w tył. Przesyt? Wyczerpanie materiału? Obawa przed wykorzystaniem ze strony innych? To już zależy od indywidualnego podejścia/charakteru i sposobu czerpania z tych pasji. W każdym razie nie zamierzam oceniać takiego poglądu na sprawę, ale w ciemno strzelam, że nie tylko ja tak mam, a nawet tak właśnie ludzie żyją i dobrze im z tym (również na tym forum) - czy to ich uwstecznia? Nie sądzę jeśli świadomie wybrali tę drogę i jest im z tym dobrze. Tak czy inaczej, czekam(y) na kolejny stuff ;].
_________________


https://www.change.org/p/...game-on-the-ps4 - wejdź i podpisz jeśli czekasz na powrót 'starego, dobrego Tenchu' na PS4!!!!
 
 
 
Ana 
Friend


PSN ID: SumireAnn
Zagram w: Dead or Alive 5 Ultimate
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Mar 2006
Wysłany: 18-10-2012, 21:02   

And What About Alice?, Bangladesh 3054, - fajne ;3
_________________

 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 18-10-2012, 21:34   

KRELIAN napisał/a:
Łączenie życiowych pasji z rozwojem zawodowym to w naszym kraju wciąż luksus. Nigdy nie spojrzałbym jednak na to jak na 'degradację' czy 'sprzedanie się'. Wręcz przeciwnie - robiąc coś co kocham nie wykorzystując tego potencjału w pełni uważam za krok w tył. Przesyt? Wyczerpanie materiału? Obawa przed wykorzystaniem ze strony innych? To już zależy od indywidualnego podejścia/charakteru i sposobu czerpania z tych pasji. W każdym razie nie zamierzam oceniać takiego poglądu na sprawę, ale w ciemno strzelam, że nie tylko ja tak mam, a nawet tak właśnie ludzie żyją i dobrze im z tym (również na tym forum) - czy to ich uwstecznia? Nie sądzę jeśli świadomie wybrali tę drogę i jest im z tym dobrze. Tak czy inaczej, czekam(y) na kolejny stuff ;].


To zależy co uważasz za pełne wykorzystanie potencjału. W obecnych czasach, kiedy przemysł muzyczny to już prawie 100% biznes, nie ma sensu parcia w tą stronę bez świadomości ryzyka poważnego uszkodzenia własnej tożsamości twórczej. BARDZO skomplikowanej tożsamości, dodajmy. Konkretniej by więc chodziło o wmuszanie jakichś modyfikacji niż o wykorzystywanie. Gdybym miał 100% pewności, że nikt mi nie powie co mam robić, nawet w najmniejszym stopniu, to nie miałbym nic przeciwko. To mój cyrk i moje małpki i nie pozwolę żeby im ktoś słodził banany tylko dlatego, iż uważa że bez tego są za mało słodkie. One mają być sobą, a nie sprawiać przyjemność publiczności. To drugie to ewentualność. I co z tego że ja je wypuściłem do dżungli zamiast trzymać pod kluczem i zastanawiać się jak je dzisiaj wykorzystać? Jak wspomniałem mam inne kwalifikacje, które pożytkuję jak i te które mogą w przyszłości dać korzyści. Nie wszystko musi się kręcić w okół kariery czy pieniądza, tym bardziej jeśli to jest coś bardzo cennego. Ale jak dobrze wiesz, człowiek z czasem potrafi zmienić zdanie i nigdy nie wiadome jest to co nam może przynieść jutro, a ja dalej się rozwijam i próbuję nowych rzeczy, no i raczej nie przestanę tego robić.

Ana napisał/a:
And What About Alice?, Bangladesh 3054, - fajne ;3


Cieszę się:)

SubZero napisał/a:
Albumik przesłuchany i stwierdzam, że faktycznie nieco odmienny od poprzednich 8-bitowo/chiptune'owych produkcji (przynajmniej ja takie wrażenie odniosłem). Akurat w tym samym (mniej więcej) czasie słuchałem też YMO i inspiracja trzeba powiedzieć dość widoczna. Początkowo miałem lekki problem, żeby się do tej nowej twórczości przekonać, ale w miarę upływu czasu (i kolejnych utworów) przychodziło mi to coraz łatwiej, szczególnie ostatni utwór wszedł (jak to kolokwialnie mawiają) 'bez zapitki' :)


Ano inny inny, ale nie oznacza to wcale że tamte klimaty porzucam - to jest kolejne odgałęzienie w radosnej twórczości;). Spodziewałem się że ten materiał nie będzie lekkostrawny. Ale ogólnie podoba się? Bo trochę zagadkowo opisałeś wrażenia:)... Ostatni utwór jest odrobinkę inny, bo bardziej zaprawiony Hirasawą i swoją drogą to był taki bonus dodany w ostatniej chwili. Stwierdziłem jednak że nie odskakuje w żaden sposób od konceptu, no i tak zostało:P.

SubZero napisał/a:
KRELIAN napisał/a:
koncertujesz

Jestem za :D


W tej chwili nici, bo:
1) Nie mam swojego zespołu i w naszym pięknym kraju raczej trudno znaleźć kogoś chętnego, kto potrafiłby grać na dudach (zwłaszcza łokciowych irlandzkich), buzuki, 12 strunowej gitarze, czy okarynie... :P

2) Osłabione zakończenia nerwowe w palcach i nadgarstkach skutecznie wykluczają jakikolwiek performens i dopóki pomyślnie nie zakończę rehabilitacji, nie będę w stanie ani grać ani stworzyć nic większego, związanego z wszelkimi instrumentami muzycznymi (wykluczając komputer i cudze sample/pętle instrumentalne).

Same te dwa powody starczyły by każdemu na to, żeby zapomnieć o samorealizacji w tym kierunku, ale ja jestem szalony i obracam je w żart... Jak nie będę w stanie grać rękoma co najmniej na tym samym poziomie co wcześniej to wyskilluję grę stopami:D. Jeśli nie znajdę entuzjasty muzyka zaprawionego w grze na tychże dość nietypowych instrumentach, skonstruuję jakiś mechanizm który pozwoli mi jednocześnie grać na kilku instrumentach (np. na flecie i gitarze):D:P. Jak wcześniej wspomniałem muzyka to moje życie i basta.

BTW. Jeżeli występ przed, na oko, kilkunastoma-kilkudziesięcioma osobami można już nazwać koncertem/recitalem (sam uważam że tak), to mam za sobą już kilka :) .
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
SubZero 
Moderator


PSN ID: subzeropl83
GamerTag: SubZeroPL
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: Killer Instinct, WWF Wrestlemania, SuperSidekicks
Steam ID: SubZeroPL
Pomógł: 40 razy
Dołączył: 14 Kwi 2006
Skąd: Myslovitz
Wysłany: 18-10-2012, 21:57   

JJK napisał/a:
Ale ogólnie podoba się? Bo trochę zagadkowo opisałeś wrażenia:)...

Określmy to tak: powoli zaczyna się podobać ;)

JJK napisał/a:
W tej chwili nici, bo: [...]

Zawsze możesz dyrygować ;)

JJK napisał/a:
to mam za sobą już kilka :)

I ja nic o tym nie wiem? No jak tak można <foch>
_________________


Karate Tradycyjne - Sho Dan
 
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 18-10-2012, 22:25   

SubZero napisał/a:
I ja nic o tym nie wiem? No jak tak można <foch>


Wybacz... ale większość z tego była jeszcze zanim pojawiłem się na honmaru;). Przedostatni występ był dla gromady zuchów, którzy zdobywali sprawność muzyka (córka mojej kuzynki jest drużynową i mnie poprosiła), więc byś się nie załapał raczej :D . Ostatni to był czysty spontan, taka niewinna gitarka przy ognisku w Halloween (Samhain) 2010, najpierw czuwałem sam ćwicząc palce, a później się ludzie, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, przybłąkiwali (sam nie wiem skąd się wzieli, bo było bardzo późno). Więc z tymi koncertami to dość mocno ponaciągnąłem :zawstydzony:
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 29-10-2012, 21:36   

Child of June - "Legend of an Uplifting Garden ~Thoughtful~"


Spoiler:


Tracklista:

01 Adharca Gheata 02:19
02 Phóstar Móinéir Cúthail 03:53
03 Macalla den Bhlaiseadh Caillte ~Lily of the Valley~ 03:29
04 Lochán na Míorúiltí 04:06
05 Leoithne Milis ar Chailín óg Gruaige 04:41
06 Finscéal de Ghairdín Tógála ~Thoughtful~ 04:56
07 Dóiteán Luibh Corcra ~Anemone Hepatica~ 03:05
08 Féileacáin Istigh Cliabhán ~In the Heart of Garden~ 05:18
09 Púróga i Buachaill Beag Lámha 03:52
10 Úll de Dothuigthe Ghaois ~Golden Apple Tree~ 05:14
11 Gortaithe ag na Ghrá 02:57
12 Tobar Íonghlanadh Draíochta ~Fountain of Dreams~ 02:52
13 Roimh Éirí Gréine Maorga ~The Eve of June~ 03:23
14 Críochnú Osna 01:50

Całkowity czas odtwarzania: 0:51:55

link do pełnego albumu (dropbox)




Trochę zimą wieje (lubię zimę, ale na nią zdecydowanie za wcześnie...) więc może powrócimy do jesieni? Do tego, jak to już w zwyczaju, trochę, a nawet sporo akcentów wiosennych. Zdecydowanie bardziej spokojny od poprzednika, zadumany, ale ciągle raczej ciepły, próbujący wywołać pragnienie znalezienia się w oczyszczającym, odizolowanym od zbytków i niełask rzeczywistego świata, miejsca. Zimo won!
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
Aserot 
Support
Shiranui Whirlwind


PSN ID: Aserot
GamerTag: AserotPl
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: kof 2k2, VF5 (ps3)
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 30-10-2012, 17:30   

Jak zwykle pełna profeska JJK milusio się tego słucha.
_________________
Street Figher Alpha 3 Online Ranking Battle zapraszam do zabawy.
_________________________________________________________________________
Nikt nie wie, gdzie był człowiek, zanim się urodził, ale kiedy już się urodzi, dość szybko odkrywa,
że przybył z skasowanym biletem powrotnym.

 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 21-11-2012, 23:52   

Dziękuję:) i super że się podoba i że zdołałem utrzymać poziom mimo ciągłych zmian w stylu - no nie potrafię usiedzieć w jednym punkcie, chociaż staram się utrzymywać klimat i jakoś mi się to udaje.

Utwór "zapowiedź" jeszcze jednego projektu nad którym obecnie pracuję. Coś za coś już dawno zamierzałem zrobić czyli indywidualna synth-progresja bez żadnych konkretnych zapożyczeń ze świata muzyki. Wiem że to ciężkostrawne klimaty i staram się to wysubtelnić mieszając z różnymi przystępnymi motywami, jednocześnie trzymając się złotego środka, tym bardziej że uwielbiam rock progresywny (pozwala na pokazanie maksa zdolności kompozycyjnych/technicznych) i chciałbym do niego na swój sposób zaprosić każdego kto lubi dobrą muzykę. Już jeden prog album był (Orpheus), ale sporo w nim czerpałem z twórczości japońskiego zespołu Gerard i nie byłem wystarczająco zadowolony z rezultatu (miałem nawet problemy z jego zakończeniem). Zatem teraz coś w 100% własnego:

Galactic Rose (Premature Form)
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 14-12-2012, 17:53   

JotJotKa - "Galaktyczna róża"

Spoiler:


Tracklista:

01 Międzyplanetarna świta 06:22
02 Ziarno wszechświata 02:29
03 Mgławica Fokstrota 04:51
04 Pocałunek komety 03:33
05 Galaktyczna róża (forma młodzieńcza) 05:04
06 Marynarski Księżyc 04:44
07 Polowanie na superbolidy 05:00
08 Karnawał na Plutonie 05:35
09 Satelitarna serenada 08:19
10 Gwiazdozbiór Charlestona 04:19
11 Kosmiczne zderzenie 05:22
12 Galaktyczna róża (forma dojrzała) 05:48
13 Spróbuj mnie złapać, spróbuj mnie dotknąć 05:22
14 Super gwiazda - kraina snów 03:54
15 Pociągiem na gapę przez Mleczną Drogę 07:57

Całkowity czas odtwarzania: 1:18:46

link do całego albumu (dropbox)
link do strony z samplami


Jak wcześniej wspominałem album ten skupia się na czysto autorskim progresywnym synth-rocku. Starałem się jak najbardziej rozrzedzić gęstą emulsję specyficzności tego gatunku, dodając różne smaczki, m.in: trochę 8-miu bitów (które musiały wystąpić, bo co bardziej dziarskie nutki ich pożądały), synth-popu, muzyki etnicznej (głównie przy doborze instrumentów), latynoskich brzmień, nowoczesnego i klasycznego jazzu, kontemporalnej kameralnej orkiestry symfonicznej, jak i masy nawiązań do muzyki klasycznej. Jest melancholijnie, ofensywnie, uśmierzająco jak i figlarnie. Całość miała połączyć zabawę z wyzwaniem artystycznym - zawsze chciałem przedstawić maksimum swojego warsztatu, nie skupiając się tylko i wyłącznie na brzmieniu, czując pełną wolność twórczą i sądzę że to może być dobry przykład. Odnośnie nazewnictwa - z początku miałem pozostać przy chodliwym, uniwersalnym języku angielskim, jednak w tym przypadku postanowiłem ukłonić się własnym korzeniom. Ta decyzja okazała się być strzałem w dziesiątkę i przyniosła dodatkowy zastrzyk satysfakcji - nasz język zawsze był piękny i szlachetny, dlatego zasługuje na dodatkowy szacunek. Tak więc tytuły utworów są polskie (na tyle na ile było to możliwe) i alias artystyczny też jest polski.


Ciekawostki:

- dwa utwory są indywidualnymi trybutami dla pewnych ikon świata rozrywki, które w minionym roku obchodziły 20-lecie istnienia;
- całość w przeważającej mierze powstała przy użyciu aplikacji Renoise;
- koncept powstał we wrześniu br. jednak znacząca część materiału istniała już w roku 2011.

Czy to za bardzo obskurne, tracące myszką, czy też sympatyczne, luks malina i w ogóle, to jeszcze nie wszystko co chciałem zaprezentować w tym roku...
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 19-12-2012, 23:46   

JJK et. al. - "ReMiXtreme ~Poppet Dreams~"

Spoiler:


Tracklista:

01 8-bit Sack Full of Presents ~Xtreme Xtended ReMiX~ 04:35
02 Cloud Nine 04:32
03 Miracle Eve 03:18
04 Gambol Dizzy 04:11
05 Yello Kitty Orchestra 04:31
06 Romper Stomper 05:44
07 Poppet Dreams 05:14
08 Callow Wheelers 03:14
09 Udon Heart ~Melodic Fusion ReMiX~ 02:25
10 Snowdrop Parade 04:35
11 Candy Dynamite ~50% Extra Feline ReMiX~ 02:54
12 Little Paws, Little Claws 05:07
13 Pixel Pirates ~Fantastic Fusion ReMiX~ 06:41
14 Stars in Your Eyes 07:19
15 Humble Jumble 04:50
16 Lepus the 2nd ~TV Image Song ReMiX~ 04:37
17 Prance Dance 04:35
18 Doughty Toys 04:59
19 Good Night Sweet Byte 02:11

Całkowity czas odtwarzania: 1:25:32

Link do całego albumu (dropbox)


Powtórka z rozrywki, z kolejną dawką ośmio-bitującego happy-hardcore na czele. Jakby było mało wcześniejszego... chyba było. Ale kto to tam wie;P
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
Players list & sparring partner
Registration & translate icon for guest.
SNK - News & Infos
Eddy Gordo & Christie Monteiro ver. 1.0 Blaugrana
Livebox 2.0 - PS3 - problem z graniem online
 
Udostępnij: Udostępnij na Facebook  Udostępnij na Sledziku  Udostępnij na Wykop  Udostępnij na Gadu Gadu Live  Udostępnij na Twitter
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group