Odpowiedz do tematu
Mortal Kombat 9
Autor Wiadomość
Vert 
Master


P2P Mode: Host & Client
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Sty 2007
Wysłany: 05-05-2011, 10:20   

Oczywiście chodziło mi o serie MK. W porównaniu do tego, co się działo od MK4++.
Jest sporo gier z bardziej zaawansowanym systemem walki. Nie mniej jednak jednemu podoba się seria SF, innemu KOF, a mi na przykład MK.

Btw. piszesz tylko o wadach (każda gra je ma), a o zaletach zero. Mi się akurat nie chce wychwalać tej ponad wszystko (jeszcze trochę za wcześnie), ale uważam, że na chwilę obecną jest bardzo mocno grywalna. Dawno nie widziałem bijatyki, którą by się jarało aż tyle osób.

Aaa i jeszcze jedno:

vho napisał/a:
tępy rushdown


Z tym się uśmiałem. W założeniu MK9 miało nawiązywać do starych serii 2d. Widać nie do końca rozumiesz, o co chodziło w pierwszych częściach... :wstyd:
 
 
 
johnny11fingers 
Student


PSN ID: johnny11fingers
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: Mortal Kombat, Tekken 6, SFIV
Dołączył: 20 Kwi 2011
Skąd: Kraków
Wysłany: 05-05-2011, 20:15   

@vho, trochę przesadzasz. Gram w MK codziennie po kilka godzin, i jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby jakaś postać zawisła w powietrzu (chyba, że po freezie Suba albo Nomadzie Kabala ;) ). MK ma swój styl i albo go zaakceptujesz albo nie - Twój wybór.

Co do Breakerów, to ta forma zachowała się od czasów MK:D i przy dłuższym ograniu sprawdza się świetnie. Fakt faktem, nie daje możliwości wyjścia z natychmiastową kontrą, ale potrafi ratować dupsko (zwłaszcza jeżeli trafimy na jakiegoś masakratora, vide Check4900).

Piszesz, że to nie jest gra turniejowa... poczekamy, zobaczymy - jestem przekonany, że na niejednym evencie będzie turniej mortala, nie mówiąc już o niezależnych inicjatywach organizowanych przez różne fora (m.in. Honmaru czy Gieroliga).

Z resztą, jeżeli wolisz SF czy Marvela, to cóż możemy Ci powiedzieć - "Mortal Kombat always was and always will be" - w takiej czy innej formie, a my po prostu zawsze z nim będziemy.
_________________
 
 
 
caradolph 
Swede-Russian Union



PSN ID: caradolph
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: TTT2, GOW: Ascension, KOF XIII (okazyjnie)
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Sty 2011
Skąd: Pawłowice
Wysłany: 05-05-2011, 20:44   

Zgadzam się z przedmówcą.

Mortal zawsze bedzie bez względu na to czy street fighter rządzi na rynku czy nie czy jeszcze inna apokalipsa nas dopadnie. Gra turniejowo będzie sehr gut, ludzie będą chcieli w to grać. Breakery to bardzo dobry pomysł, szczególnie jak ci ktoś robi kombo za 50 % lub więcej to jest niezbędne. Jak bedziesz wtapiał z kimś a jesteś na krańcu życia, breaker to jedyna wersja wyrwania się z komba, nie ma tak że jak dostanie z JS'a to przegrywasz i to mi się podoba ( takie rage wersja alternatywna)
_________________
"Brazuya would be godlike, imagine something like Kazuya with safe mid launcher and CH d/f+2, taunt, b+4, EWGF. This is it."
 
 
 
coolash 
Beginner



Dołączył: 02 Maj 2011
Wysłany: 05-05-2011, 22:37   

Może i nie gram na poziomie pro, ale nim pojawił się nowy MK kochałem się w Super Street Fighter 4 Przyznam, że by wygrywać z kompem na najtrudniejszym poziomie musiałem wyrobić sobie kilka nawyków i początki były dużo cięższe niż w MK. Mimo to uważam, że MK ma większy potencjał i jest bardziej złożonym tytułem. W SSF4 poprawiono nieco balans w porównaniu do Street Fighter 4, ale mimo to mam wrażenie, że w MK postacie (może poza Sheevą) są lepiej zbalansowane. Choć w bijatykach tego typu raczej nie wierzę w balans, to w MK mam nieustanny dylemat, która postać jest najsilniejsza - na początku wydawało mi się, że Johny Cage, którego nienawidzę, a obecnie zaczynam go postrzegać jako jedną ze słabszych postaci ze względu na trudny Xray i łatwe kontry. Jeśli chodzi o błędy w grze to zauważyłem tylko błędy przy Kratosie - gdy nim gramy bywa, że przeciwnik sterowany przez komputer nie podnosi się po wygranej rundzie, lub gdy jest "finish him", oraz Mileena nie gryzie jego głowy po oderwaniu jak u innych (ale to nie koniecznie błąd). Z zawieszeniem się w powietrzu nie miałem problemów - naprawdę dużo w to gram, przeszedłem cały tryb fabularny i lidera wszystkimi postaciami po parę razy, oraz 300 wyzwań. Jedyna postać wieszająca się w powietrzu to Sindel ;) MK zwyczajnie UWIELBIAM za KLIMAT i drażni mnie strasznie, jak ktoś wymaga od tego tytułu realizmu - w momencie jak zrobią coś takiego w klimatach realiów, to będzie CHORA GRA, a nie beztroska komiksowa, rzeźnia :) Choć i obecnie lubię patrzeć na miny bogobojnych, obrzydzonych, wychowywanych na "super-pociągu sportowców" jak widzą gdy w to gram ^^
 
 
vho 
Grand Master
TcT / Poznań Dojo



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Mar 2006
Wysłany: 06-05-2011, 12:32   

Napisałem o wadach w odpowiedzi na zacytowane zdane, nie przeczę że gra ma i dobre strony, absolutnie!

Vert:
Cytat:
Oczywiście chodziło mi o serie MK. W porównaniu do tego, co się działo od MK4+

Spoko, się rozumiemy.
Oczywiście, że MK jest grywalne, na chwilę obecną siedzę przy niej rozpisując sobie przeróżne rzeczy dla każdej postaci, wymyślając setupy i comba, ale wiem, że taki stan rzeczy długo nie potrwa. To nie jest tytuł, gdzie ciągle można wymyślać nowe akcji, jak np. Guilty Gear, czy Marvel. Bliżej ma w tym temacie do Street Fightera 4, choć i Uliczny Wojownik wymaga 30 razy większej kreatywności i ogólnie pojętego skilla.

Cytat:
W założeniu MK9 miało nawiązywać do starych serii 2d. Widać nie do końca rozumiesz, o co chodziło w pierwszych częściach

Nie obchodzi mnie do czego miało nawiązywać MK9. Stare serie były 15-20 lat temu, teraz trochę to wszystko jednak poszło do przodu i MK9 na takich nawiązaniach może tylko stracić (nie chodzi mi to o różnego rodzaju smaczki, czy wartość sentymantalną, bo to akurat jest bezdyskusyjnie 10/10 - mówię o systemie i kwestiach technicznych samej gry, które wypadają biednie w stosunku do obecnej konkurencji). A z pierwszych części w jakie grałem (czyt. MK3 i trylogia, dopiero później zdarzyło mi się pyknąć nieco w MK2) wiem tyle, że ciszyłem się strasznie bijąc CPU na easy:P Także co do mojego pojęcia o tamtych częściach nie ma dyskusji:)

Johnny11fingers:
Cytat:
Co do Breakerów, to ta forma zachowała się od czasów MK:D i przy dłuższym ograniu sprawdza się świetnie

Skoro tak uważasz... no zobaczymy. Mi ten system nie leży w każdym bądź razie. Fajnie, że coś takiego jest, ale powinno to być inaczej rozwiązane (tzn. rzadsza możliwość skorzystania z tego, ale z większymi korzyściami). Co było w Deception nie mam pojęcia, MKV tak bardzo mnie odrzuciło, że nie miałem najmniejszej ochoty spojrzeć na jakiegokolwiek następenego Mortala w 3d.

Cytat:
Piszesz, że to nie jest gra turniejowa... poczekamy, zobaczymy - jestem przekonany, że na niejednym evencie będzie turniej mortala, nie mówiąc już o niezależnych inicjatywach organizowanych przez różne fora

No przecież napisałem wyraźnie w moim poście. To czy będą turnieje, a to, czy grę można nazwać turniejową, to dwie zupełnie różne, niezależne od siebie rzeczy. Mortal 9 nie jest grą turniejową, bo po pierwsze jest za prosty - po ostatnich sparrach wiem, że 2 tygodnie wystarczą na luzie na solidne opanowanie postaci... no sorry, pokażcie mi drugi taki tytuł. A po drugie jest randomowy - to, że jesteś lepszym graczem, nie zawsze oznacza, że pokonasz słabszego (w Tekkenie 5 DR, Street Fighterze 3, nawet 4 - taka sytuacja poprostu nie ma prawa zaistnieć), bo typ coś wciśnie tam, gdzie nie powinien, coś mu wyjdzie i sru. Tak samo jest z Tekkenem 6, to też nie jest gra turniejowa.

Caradolph
Cytat:
Breakery to bardzo dobry pomysł, szczególnie jak ci ktoś robi kombo za 50 % lub więcej to jest niezbędne.

Ja o tym wiem doskonale, przeczytaj, co napisałem wyżej w tym poście.

Wypowiedź Coolasha dyplomatycznie przemilczę, bo przyznam, że trochę ręce mi opadły.

Pozdro

EDIT

Jeszcze może moja wypowiedź z backdash.pl

Cytat:
Sympatyczny tytuł do popykania w przerwach między Streetem, Marvelem i TK tudzież przy piwku w gronie znajomych niekoniecznie grających w bijatyki, ale na grę turniejową to to się raczej nie nadaje (MOŻE po solidnym patchowaniu i udostępnieniu FD, ale i to wątpliwe). Choć pewnie i tak turnieje w to będą organizowane i będzie fajnie i wesoło:P To nie ta liga co wymienione wyżej tytuły, jednak poprzednie części Mortala z pewnością bije na głowę.
Co mi się strasznie podoba to oczywiście klimat i oprawa AV (musieli czymś przysłonić braki systemowe:P). Zgadzam się z Furbem w kwestii single playera (zajefajne story i wieża) oraz wszelkich dupereli do odblokowania - tyle tego, że hej a nawet więcej (sama krypta miażdży wykonaniem). Cieszą też smaczki z poprzednich Mortali (czy to muzyka na arenach, czy klasyczny Reptile, Jade, Noob, czy choćby Dan Forden). Co do DLC - dodawanie nowych postaci (jeśli wierzyć nioficjalnym informacjom to oprócz Kenshi'ego i Skarlett zobaczymy jeszcze Frost, Tanyę, Mavado, Raina oraz... Freddy'ego Kruegera i Jasona Voorheesa - link), jeszcze w takich ilościach jest imo przegięciem (choć to fajne postacie są:P) i tym bardziej świadczy o casualowym charakterze tego tytułu. Rozumiem stroje, fatale czy co tam, ale nowi zawodnicy (w takich ilościach) powinni, wg mnie pojawić się w jakimś Super Mortal Kombat Arcade Edition or sth:P

Moja ocena: 6+ jako bijatyka, 8+ jako gra ;D


Cytat:
A właśnie, tryb practice to porażka na całej linii. Najlepsza jest opcja record/playback, gdzie podczas playbacku nie można kontrolować drugiej postaci. To przepraszam po co to? Do combo movies?
_________________
 
 
gascan 
Friend


GamerTag: gasc4n
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 13 Sty 2009
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 06-05-2011, 13:48   

@vho
Pierdolisz głupoty jak typowy noob, który przygodę z bijatykami zaczął od SFIV.

Poza tym nie reklamuj tego "portalu" dla ludzi wchodzących sobie w tyłki. Już dawno taka menda jak ty powinna zostać zbanowana no ale ode mnie to nie zależy. Pozdro.
_________________
 
 
 
coolash 
Beginner



Dołączył: 02 Maj 2011
Wysłany: 06-05-2011, 14:02   

vho, czy Mógłbyś Podać wady i zalety, oraz złożoność SSF4 vs MK? Może to ujawnia się w walce P VS P, bo tak to mam wrażenie, że w MK jest więcej możliwości. W SSF4 Masz ultra kombo zamiast Xray, które oczywiście dużo ciężej wbić. Dochodzą też Super comba, ale nie ma BREAK, wystarczy blok. Ciosy specjalne nie są dużo bardziej skomplikowane od tych z MK. Pytam, bo jestem zwyczajnie ciekaw na ile znam SSF4. Może są w nim rzeczy o których nie słyszałem i nie widziałem. Chętnie bym się dowiedział o tym w czym jest to tytuł bogatszy od MK. Pamiętam, że czytałem artykuł gdzie był wywiad z Boonen i sam powiedział że w bijatykach nigdy nie było balansu i nie będzie, czego najlepszym przykładem jest street fighter i kontrast między Guilem, a Segatem. Co do opanowania postaci, to też mam wrażenie, że w SSF4 opanowanie postaci zajmuje około góra jednego dnia, w czasie gdy w MK trzeba by spędzić z nią z tydzień? Gram 4FUN więc chętnie zgłębię tajemnice ów tytułów, by nie pisać głupot ^^ Ps. Nawet dzisiaj przeszedłem SSF4 wszystkimi postaciami i dobrze się bawiłem, ale ni cholery nie widzę w czym ten tytuł jest lepszy od MK??
 
 
gascan 
Friend


GamerTag: gasc4n
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 13 Sty 2009
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 06-05-2011, 14:09   

@up
Mk nie miał być nigdy jak SF i odwrotnie.
Obie gry mają tylko jedną wspólną cechę są genialne w swojej prostocie.
A "złożone/skomplikowane/rozbudowane systemowo" to jest Guilty Gear,BlazBlue,Arcana Heart itp.
_________________
 
 
 
Adept 


P2P Mode: Host & Client
Zagram w: MK II, UMK3
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 27 Gru 2010
Skąd: Galicja
Wysłany: 06-05-2011, 15:08   

Ten cytat z backdasha jest zdecydowanie najsłabszą stroną Twoich postów. O ile byłbym skłonny Ci nieco racji przyznać za poprzednie wiadomości, tak w cytacie udowadniasz, że MK to akurat znasz tylko z nazwy ;)

Nie za bardzo wiem dokąd zmierzasz z tym wszystkim. Porównywania całkowicie różnych od siebie tytułów nigdy nie wychodzą na zdrowie żadnej ze stron. Oczywiście, że MK9 będzie bardziej ubogie jak człowiek się uprze na porównywania. Oczywiście, że są lepsze gry turniejowe, ale co to tak naprawdę dowodzi? Że osoby pałające się Mortalem to casuale?
 
 
 
vho 
Grand Master
TcT / Poznań Dojo



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Mar 2006
Wysłany: 06-05-2011, 15:39   

Gascanowi znowu się jakiś uraz odzywa i musi się wyżyć... Jesteś śmieszny z tą swoją nienawiścią do "ludzi z zewnątrz", już po raz n-ty się o tym przekonuję. Nie znasz mnie, więc ryj w kubeł na temat mojej osoby. Banuj sobie jak chcesz, jeśli masz taką możliwość, powiększ sobie episiora, pokaż całemu forum jaki jesteś zajebisty, albo poproś kogoś, kto może, jeśli ty nie możesz, żeby mnie zbanował z dedykacją dla twojego wirtualnego ego. Mi naprawdę już nie zależy. Reklamuję portal? Uwierz mi - nie muszę i bynajmniej nie było to moim celem, serio. Dla twojej informacji - podałem poprostu skąd wzięty jest cytat, który, jak sądzę, nadawał się tutaj do temat.

Coolash - przede wszystkim nikt tu nie mówi o grze z CPU. Bijatyki są tylko od grania z żywym przeciwnikiem, nie od przechodzenia arcade na ultra hard.
Street wymaga znacznie lepszej znajomości matchupów (czyt. co Twoja postać może przeciwko kokretnym innym postaciom, jakie zagrania można/powinno się stosować, czego unikać, co czym karać, jaki dystans zachowywać itd.), lepszego manuala i wyczucia timingu w stosunku do MK (żeby opanować podstawowe akcje niektórych postaci potrzeba naprawdę poświęcić dużo czasu, a jeszcze więcej, żeby umieć je odpowiednio wykorzystywać). Trzeba znać (chociaż mniej więcej) frame datę (czyli klatek ile trwają poszczególne ciosy, czy są bezpieczne, czy dają przewagę - innymi słowy gdzie możesz kontynuować ofensywę, a gdzie lepiej się wycofać). Trzeba mieć pomysł na grę. Pressing, zoning jest bardziej złożony (to nie tylko wciskanie kombinacji, block stringi muszą być wykonane z dobrym timingiem, inaczej możesz liczyć się z reversalem, poza tym elementy takie jak choćby FADC, cross-upy, czy safe jumpy, to rzeczy, których w MK nie uświadczysz), defensywa, keepaway - to samo, nie sprowadza się wyłącznie do stania na końcu ekranu i plucia cieniami (chyba, że grasz Guilem, a i tutaj jest to znacznie bardziej wymagające). Boon nie jest żadnym autorytetem, on nie ma pojęcia o innych bijatykach niż jego własne MK. Guile i Sagat to zupełnie różne typy postaci, a SSF4 balans ma naprawdę niemal idealny (nie ma Kung Lao, który pod ścianą kroi 70% na luzie, nie ma Ermaca, który bezstresowo trzyma przeciwnika na dystans i jak trzeba wali za połowę paska), więc tutaj nie ma dyskusji. Opanowanie postaci w SFie w jeden dzień? Powodzenia. Te dwa tygodnie podałem jako bardzo krótki czas w stosunku do konkurencyjnych tytułów. Możesz poznać, frame'y, ciosy czy comba (inna sprawa nauczyć się je robić za każdym razem). Ale tutaj pojawia się kwestia ogrania z innymi zawodnikami, zapamiętania i utrwalenia sobie wielu rzeczy (przewagi / straty przede wszystkim oraz to, czy dana rzecz siedzi w konkretną postać czy też nie). Np. co z tego, że będziesz umiał zrobić jakieś tam super duper kombo, jeśli przeciwnik będzie umiał np. za każdym razem go uniknąć? W Mortalu, też zapewne ogranie jest bardzo ważne, ale w znacznie większym stopniu decyduje przypadek.

Cytat:
"złożone/skomplikowane/rozbudowane systemowo" to jest Guilty Gear,BlazBlue,Arcana Heart itp.

Oczywiście tutaj muszę się zgodzić z gascanem. Jest wiele innych, znacznie bardziej skomplikowanych bitek niż SF4 czy tym bardziej MK.

EDIT

Adept - no tak jak pisałem, w poprzednie części Mortala nigdy nie grałem "na poważnie", a w przypadku gry, którą teraz dostaliśmy do rąk naprawdę trudno nie zauważyć licznych wad i uproszczeń w stosunku do reszty.

Cytat:
ale co to tak naprawdę dowodzi? Że osoby pałające się Mortalem to casuale?

W życiu nigdy, ja do Graczy MK nic nie mam. Jeśli ktoś poświęca czas danemu tytułowi, obczaja go, masteruje, a nie tylko "przechodzi fabułę, calakuje i wymienia" no to jak może być nazwany casualem? Ed Boon poprostu nie dał tej grze możliwości na zostanie profesjonalnyn tytułem do grania turniejowego. Żałosny practice i wiele innych niedopracowanych elementów (choćby czysto kosmetycznych) - to właśnie dowodzi, że gra była kierowana do niedzielnych graczy a nie osób, które chciałyby zająć się nią nieco poważniej. 20 postaci dodawanych jako DLC to też kpina (wiem wiem, obecna polityka wydawców). Niech lepiej dopracują to, co nie zagrało w tej wersji, dodadzą tamte wszystkie postacie i wydadzą coś na wzór SSF4 - tańsza, lepsza wersja tej samej gry.
_________________
 
 
Adept 


P2P Mode: Host & Client
Zagram w: MK II, UMK3
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 27 Gru 2010
Skąd: Galicja
Wysłany: 06-05-2011, 16:29   

vho napisał/a:

W życiu nigdy, ja do Graczy MK nic nie mam. Jeśli ktoś poświęca czas danemu tytułowi, obczaja go, masteruje, a nie tylko "przechodzi fabułę, calakuje i wymienia" no to jak może być nazwany casualem? Ed Boon poprostu nie dał tej grze możliwości na zostanie profesjonalnyn tytułem do grania turniejowego. Żałosny practice i wiele innych niedopracowanych elementów (choćby czysto kosmetycznych) - to właśnie dowodzi, że gra była kierowana do niedzielnych graczy a nie osób, które chciałyby zająć się nią nieco poważniej. 20 postaci dodawanych jako DLC to też kpina (wiem wiem, obecna polityka wydawców). Niech lepiej dopracują to, co nie zagrało w tej wersji, dodadzą tamte wszystkie postacie i wydadzą coś na wzór SSF4 - tańsza, lepsza wersja tej samej gry.


No to w takim przypadku zgadzam się z Tobą. Z tą różnicą, że ja mam świadomość do kogo gra była kierowana i że nigdy nie miała ona być turniejową bijatyką (zwłaszcza mając na uwagę poprzednią odsłonę) czy zajebiście zaawansowanym systemowo szpilem. A Ty dostałeś tytuł w ręce i od razu profesjonalnie oceniasz pod kątem hardcorowego wręcz grania. I może nie dla niedzielnych graczy, ale gra ta jest kierowana do wszystkich. Czyli i można w nią popykać bez taktyki w niedzielny wieczór z kolegami, jak i również ostro wymasterować będąc nie do pokonania. Stąd w paru kwestiach nie zgodzę się z Tobą. Jak w tym, że MK to często przypadek, a nie skill. Pokażę Ci na dzień dzisiejszy kilku graczy, którzy rozpykaliby Cię w mgnieniu oka i gwarantuję Ci, że raczej mało kto z nimi wygra przypadkiem czy tępym rushem :) . Gra ta więc też kierowana jest dla pro graczy, a gadanie o frame datach etc. to już teoretyzowanie hardkorowe, mocno na siłę ;)
 
 
 
gascan 
Friend


GamerTag: gasc4n
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 13 Sty 2009
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 06-05-2011, 17:15   

Matchup kung lao - sub zero wygląda na 0 - 10 dla suba.

https://www.youtube.com/w...feature=related

Na filmiku Justin Wong (Kung Lao) vs Ktoś (Sub Zero)
_________________
 
 
 
coolash 
Beginner



Dołączył: 02 Maj 2011
Wysłany: 06-05-2011, 17:17   

Vho, a jaką postać i taktykę Preferujesz do meczu z Zangiefem na najtrudniejszym poziomie? -dla mnie to najtrudniejszy przeciwnik, choć wątpię by w P vs P ludzie tak grali jak CPU, tą postacią - sporo kręcenia analogiem. Postacią, której nie ogarniam pod względem "pierwsze ultra combo", to VEGA - jakiś masochista wymyślił mu tą kombinację :P Poza tym z tego co widzę póki nie załatwię solidnego Internetu i nie pogram sam dobrego P vs P, to nie mam szans poznać tych prawdziwych różnic, możliwości między tymi tytułami - doświadczyć na własnej skórze znaczy uwierzyć ;) Co do MK podoba mi się znieważanie przeciwnika przez BABYLITY -często żałosne animacje, ale jeśli zrobi się je dobremu graczowi, to może się wściec ^^ (warunek wykonania jak by kto nie wiedział, to granie bez bloku, co przy dobrym graczu raczej graniczy z cudem :) ) Dobrze, że zrezygnowali z ANIMALITY, bo to było MASAKRYCZNE! Fajne są nawiązania do poprzednich części takie jak BABYLITY na Johnym, który wykonuje FRIENDSHIP z MK2 jako dziecko. Co do FATALITY, to zawiedziony jestem LIU KANGIEM - zawsze miał słabe, ale w tej części ma WYJĄTKOWO mało efektowne wykończenia (to już w MK4 smok był lepszy ;) ), gdyby chociaż animacja tej płonącej pięści była pokazana tak jak w trybie fabularnym, to już by było coś :) Żałuje też, że Smoke nie ma pierwowzoru pierwszej fatality, ale domyślam się, że była zbyt drastyczna na tle innych (ta z efektem krzesła elektrycznego). W ogóle w tej części jest dziwny poziom brutalności w tych ostatnich chwilach. Właściwie patrząc na Barakę, czy Kung Lao, Mileenę, to ciężko mi uwierzyć, że są tu jakieś bariery, które kazały poddać cenzurze fatale innych postaci.
 
 
gascan 
Friend


GamerTag: gasc4n
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 13 Sty 2009
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 06-05-2011, 17:22   

Dajcie już spokój z tymi Zangiefami w temacie o Mortalu.
_________________
 
 
 
coolash 
Beginner



Dołączył: 02 Maj 2011
Wysłany: 06-05-2011, 18:08   

gascan napisał/a:
Matchup kung lao - sub zero wygląda na 0 - 10 dla suba.

https://www.youtube.com/w...feature=related

Na filmiku Justin Wong (Kung Lao) vs Ktoś (Sub Zero)


Ten Kung Lao, to zapomniał o teleporcie? :) Jeśli chodzi o Suba, to jeszcze nie grałem nim w taki sposób, ale widać, że ten co nim gra ma pojęcie o tej postaci - ciekawa defensywna taktyka :) i w sumie zastanawiam się, jak to obejść postacią bez teleportu, np. Johnym hmm...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
Łobez Arena -Turniej Tekken TT2 i Mortal Kombat 9 i inne...
25.05.2011 Turniej Mortal Kombat 9
Mortal Kombat Project
Mortal Kombat : Armageddon
II Żarowskie Rozgrywki Gier Wideo - Mortal Kombat X Event
 
Udostępnij: Udostępnij na Facebook  Udostępnij na Sledziku  Udostępnij na Wykop  Udostępnij na Gadu Gadu Live  Udostępnij na Twitter
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group