Odpowiedz do tematu
Gry video - rozmowy ogolne
Autor Wiadomość
K' 
Support


PSN ID: The_K_slash
P2P Mode: Host & Client
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 19 Wrz 2006
Wysłany: 05-01-2011, 12:33   

Jedno pytanie do GT5 - czy jest dostępny Bob ? Zawsze chciałem dla polewki w każdej części zobaczyć ten cud motoryzacji :D
 
 
 
Yamada 
Moderator
The Undying


GamerTag: YamadaPL
Zagram w: VF5: Final Showdown
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 04 Mar 2006
Wysłany: 13-02-2011, 01:30   

W końcu miałem okazję skończyć w spokoju MGS4 i kurczę, mam nieco mieszane odczucia. Wiele razy piałem z zachwytu i zajarki nad kolejnymi motywami a w kilku krzywiłem się w grymasie zniesmaczenia. To zniesmaczenie było spowodowane głównie dosyć ostrym odejściem od ogólno przyjętej koncepcji serii. MGS to w głównej mierze gra stealth - Snake jest rzucany na jakieś wygnajewo i ma pozamiatać złych gości najciszej jak się tylko da. Część 4ta jest podzielona na 5 aktów które rzucają Snake'a po całym globie. Nie powiem że to jest zły pomysł, ale dla hc fanów serii może być to zbiedzenie klimatu. Same miejscówki są...nierówne, ale po kolei:

Act 1: Całkiem fajne - wojna, wszędzie strzały i wybuchy - czuć klimat zaszczucia, szczególnie gdy do akcji wkroczą Gekko. Na sam początek , na rozgrzewkę w porządku, ale wkurza ograniczenie często jednej ulicy z żadnymi odnogami gdzie nie można pokombinować.

Act 2: Ahh Afryka, miejscówka jak ze Snake Eatera - fajnie. Szkoda tylko, że zanim dobiegniemy do posiadłości to musimy uważać aby nie zasnąć z nudów. Ale dalej jest już spoko - mamy fajną scenkę w laboratorium i jeszcze fajniejszego bossa, a potem bawimy się w tropiciela - 2ga część Actu zdecydowanie lepsza.

Act 3: Ughh badziew - miejscówka i gameplay to jakiś żart jak na MGSa. Jedyny fajny element to druga część actu.

Act 5: Oł maj gad - TO się nazywa MGS! Zdacydowanie najlepszy Act w grze - dla fanów jest to po prostu orgazm za orgazmem. Szkoda tylko, że tak dużo jest badziewnych droneów a ak mało ludzkich przeciwników. Mamy tutaj 3 walki z bossem - pierwsza jest WOW, naprawdę jedną z lepszych w grze, no i ta miejscówka, druga też nie jest zła, ale nie ma tego pierdzielnięcia co poprzednia, a 3cia...cóż, technicznie jest taka sobe ale klimatycznie...szczerze to zawsze chciałem zobaczyć, a co dopiero zagrać tą walkę w MGSie.

Act 6: Yyyyy no dobra z początku mamy dobiec do drzwi i je otworzyć uwarzając bo wszędzie się roi od przeciwników, luz, potem jest Boss (znowu, mega klimatyczna walka), korytarz i ostatnia walka (fani MGSa muszą ją chociaż zobaczyć;]), tyle. Bez podjarki.

Podzielenie gry na Acty przyniosło za sobą niemożność backtrackingowania, co jest niefajne bo ja niejednokrotnie lubialem się wracać do odwiedzonych już lokacji aby je sobie pprostu ponownie zeksplorować. Denerwuje mnie też, że Snake nie jest sam podczas całej gry - przed każdą misją leci Brieffing, a Snake może sobie spokojnie wyłożyć laskę i odpocząć na kanapie przed kolejną misją - fajnie, ale nieMGSowo. W dodatku podczas samych misji Snakeowi towarzyczy cały czas robocik MK.II, który może odwalić za niego brudną robotę (np można wysłać go na zwiady). Kolejnym irytującym motywem jest Drebin - ja rozumiem że można u niego kupić goodies i że przyniesie nam je MK.II, ale nie mogę zrozumieć dlaczego podczas walki z bossem kupują sobie amunicję która natychmiast pojawia mi się w inwentarzu. Szybki ten MK.II... . A totalnym przegięciem jest Act 5 - dlaczego do jasnej ciasnej można tam zrobić zakupy? Skąd do cholery wziął się tam Drebin? A może MK.II w ułamek sekundy przepływa morze i wraca z zakupami? No dajcie spokój. No i jeszcze zostaje ARCHAIZM. CQC to jakiś ŻAL w porównaniu z tym co mieliśmy w 3ce. AI przeciwników słabe jak białe Marlboro. Ehh.

Graficznie gra jest nierówna - niektóre lokacje zachwycają, niektóre wyglądają jak szajs. Na szczęście postacie wyglądają ok (w scenkach i tak wszystko jest upiększone). Czepiam się? Bo muszę - każdy MGS była kamieniem milowym w temacie grafiki i wyznaczał nowe standardy na danej platformie. MGS4 tego nie robi - jest ładnie, ale bez podniety. Muzyka jest w porządku - trzyma klimat i jest totalnie MGSowa, co oznacza tyle że w grze brzmi idealnie, ale do słuchania "na sucho" się nie nadaje (poza może 2ma wyjatkami).

Teraz co było fajne:
1). Fabuła - Kojima znowu to zrobił, stworzył bardzo dobrą, logiczną, skomplikowaną fabułę, zamykającą całą serię. Najlepsze jest to, że wszystko co wiedzieliśmy do tej pory zostało całkowicie wywrócone do góry nogami. Kojima uwielbia bawić się z fanami - kiedy już myślisz, ze coś rozszyfrowałeś, on serwuje swoją wizję i zwykle szczena laduje na podłodze. Jest, jak na MGSa przystało wiele wspaniałych scenek - przyznaję się, miałem łzy w oczach w 2 czy 3 momentach (
Spoiler:
Naomi na Shadow Moses i gdy Sunny pyta się Otacona pod koniec o Snake'a...
), ale w tym temacie NIC nie przebije scenki ze Sniper Wolf z MGSa i scenki przed i po walce z The Boss w MGS3 - nie można wsadzić do gry bardziej poruszających scenek od tych, kropka. Całość ogólnie oceniam jako pk zakończenie (czy aby na pewno? W końcu to Kojima...) całej sagi. Aczkolwiek fabły poprzednich MGSów miały....nie wiem jak to nazwać...'wielowarstwowość'? Tutaj tego nie ma. No i końcówka zakończenia na maxa naciągana.

2). Bossowie -
Spoiler:
yeah! Jest ostro i gorąco. Ekipa B&B (Beauty and Beast) daje rady aż miło i zaprawdę ekipa FOXHOUND i Cobry mogą spać spokojnie w grobie, bo panie podtrzymują tradycję kozackich bossów w MGSie (no, nie licząc 2ki). W zasadzie B&B są hołdem dla ww ekip. Każda z pań to wybuchowe kombo starych bossów i tak: Laughting Octopus to Decoy Octopus + Solidus + The Joy, Raging Raven to Vulcan Raven + Fatman + The Fury, Crying Wolf to naturalnie Sniper Wolf + Fortune + The Sorrow i na końcu Screaming Mantis to Psycho Mantis + Vamp + The Fear. Dodajmy do tego, że każda członkini B&B uświadczyła horroru wojny, najczęściej jako jeszcze dziecko co spowodowało u każdej z nich ostre, traumatyczne zaburzenia psychiczne (PTSD - Post Traumatic Stress Disorder - autentyczna dolegliwość - objawia się wizjami, koszmarami, nieustępliwemu lękowi/strachowi/bólowi na wskutek wydarzeń które ją wywołały). Ponadto Kojima jedzie graczowi po emocjach bo po pokonaniu bossa walczymy jeszcze raz z panną - tym razem bez pancerza, z odsłoniętą twarzą - w tym stanie w ogóle nie atakuje, zbliża się tylko i chce nas obściskać co odbiera nam energię - druga faza walki poprzedzona jest wstawką w której daną panią napadają znowu demony przeszłości...i weź tu zabij kobietę, która krzyczy, płacze i tłucze w niewidzialne ściany - nie miałem serca - zawsze je usypiałem - efekt ten sam, ale lżej na duchu;]. Dalej, Vamp - chłop się cofnął w rozwoju od MGS2 i teraz jest banalny i 'standardowy' więc olać go. Dalej REX vs RAY - WOW! Zawsze chciałem aby ta walka znalazła się w MGSie i proszę - klimat rządzi! No i na końcu Liquid Ocelot - hołd dla fanów;]


3). Kojimowe smaczki - czyli standard w MGSie;]. Johnny, Otacon mówiacy o zmianie płyt, blackout przy walce z Mantisem i wiele wiele innych - obok fabuły, dla tych smaczkow gra się w tą grę;].


Ogólnie oceniam grę tak na 8+/10 - mogło być lepiej (MGS3 nadal najlepszy), ale to co jest zdaje egzamin i stanowi ok zakończenie sagi.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Yamada 15-02-2011, 10:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
KRELIAN 
Junior Admin


PSN ID: KrelianTK
Zagram w: Tenchu: Burning Shadows,Ronin Blade Crusade,Gex Origins
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 13-02-2011, 16:10   

Wspomnienie o jakimkolwiek bossie, kogo spotykasz, jakie są miejscówki czy ... sam wiesz o którym akcie, to przestępstwo ścigane z urzędu, także jak nie graliście w dany tytuł to nie czytajcie postów Yamady bo nie wiedząc można się sporo domyśleć/popsuć sobie zabawę ;].
_________________


https://www.change.org/p/...game-on-the-ps4 - wejdź i podpisz jeśli czekasz na powrót 'starego, dobrego Tenchu' na PS4!!!!
 
 
 
Yamada 
Moderator
The Undying


GamerTag: YamadaPL
Zagram w: VF5: Final Showdown
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 04 Mar 2006
Wysłany: 14-02-2011, 00:17   

Ale o tej grze nie da się napisać niczego dobrego bez malutkich spoilerów które i tak były na necie zanim jeszcze wyszla gra;p.

Teraz jeszcze raz ją przechodzę i próbuję zdobyć Solar Guna - walka z "czworonogiem" z użyciem usypiającego guna rządzi na maxa:). W ogóle to chyba najfajniejszy boss w tej grze;].
_________________
 
 
 
Aserot 
Support
Shiranui Whirlwind


PSN ID: Aserot
GamerTag: AserotPl
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: kof 2k2, VF5 (ps3)
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: Silent Hill
Wysłany: 15-02-2011, 11:16   

To ja w wielkim skrócie MGS4 gra bardzo dobra bez dwóch zdań ale długość wstawek czasami przytłacza fakt, że ogląda się je bardzo przyjemnie ale za pierwszym podejściem do gry czułem że pad jest wręcz zbędny :D .
_________________
Street Figher Alpha 3 Online Ranking Battle zapraszam do zabawy.
_________________________________________________________________________
Nikt nie wie, gdzie był człowiek, zanim się urodził, ale kiedy już się urodzi, dość szybko odkrywa,
że przybył z skasowanym biletem powrotnym.

 
 
 
Yamada 
Moderator
The Undying


GamerTag: YamadaPL
Zagram w: VF5: Final Showdown
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 04 Mar 2006
Wysłany: 15-02-2011, 11:27   

Szczególnie briefingi :D .
_________________
 
 
 
Yamada 
Moderator
The Undying


GamerTag: YamadaPL
Zagram w: VF5: Final Showdown
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 04 Mar 2006
Wysłany: 02-03-2011, 19:40   

Ostatnio nareszcie skończyłem TR: Anniversary. Teraz sobie żyłuję, aby odblokować wszystko. Odczucia? Gra jest zbugowana, ale olać, bo każdy Tomb jest;p. Generalnie bardzo fajna gra, ale kilka miejscówek było bardziej klimatycznych w pierwowzorze - tutaj prym wiedzie Lost Valley - w 1ce było tam ciemno, poprzez ograniczenia sprzętowe, ale budowalo to niepowtarzalny klimat - zupełnie jakby całość jungli była pod ziemią - w anniversary jest dzionek, chmurki na niebie itd. Nie podobało mi się to. To samo Atlantyda - bardziej pasowała mi w oryginale. No ale co by nie mówić gra jest bardzo fajna, ale do Underworlda (masakryczne miejscówki) trochę brakuje imo (Legend za to wciąga noskiem bo tam lokacje, nie licząc grobowca Artura, były uber czerstwe).
_________________
 
 
 
SubZero 
Moderator


PSN ID: subzeropl83
GamerTag: SubZeroPL
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: Killer Instinct, WWF Wrestlemania, SuperSidekicks
Steam ID: SubZeroPL
Pomógł: 40 razy
Dołączył: 14 Kwi 2006
Skąd: Myslovitz
Wysłany: 03-03-2011, 00:50   



Co dalej? Tekken? Dead or Alive? Mortal Kombat :D ?
_________________


Karate Tradycyjne - Sho Dan
 
 
 
 
SubZero 
Moderator


PSN ID: subzeropl83
GamerTag: SubZeroPL
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: Killer Instinct, WWF Wrestlemania, SuperSidekicks
Steam ID: SubZeroPL
Pomógł: 40 razy
Dołączył: 14 Kwi 2006
Skąd: Myslovitz
Wysłany: 18-03-2011, 00:15   

Planujesz zabrać się za jakąś gierkę, ale najpierw chciałbyś wiedzieć ile czasu ci zajmie jej ukończenie? Teraz możesz to sprawdzić. Na razie baza nie jest szczególnie rozbudowana, ale w przyszłości...
_________________


Karate Tradycyjne - Sho Dan
 
 
 
 
Martins 
Grand Master
ShuraProPlayer



PSN ID: Marcepan24
P2P Mode: Client only
Zagram w: VF: FS, Mario Tennis, gry multi na PS3
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 06 Paź 2009
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 18-03-2011, 01:04   

SubZero napisał/a:
Planujesz zabrać się za jakąś gierkę, ale najpierw chciałbyś wiedzieć ile czasu ci zajmie jej ukończenie? Teraz możesz to sprawdzić. Na razie baza nie jest szczególnie rozbudowana, ale w przyszłości...


Zastanawiam się czy istnieje jakiś sens w podawaniu czasu ukończenia klasycznych przygodówek typu Broken Sword. Teoretycznie czas jest krótki, ale wiadomo jak to wygląda w praktyce.
_________________
Nie gram już w przygodówki Point and Click - proszę, męczcie mnie o spary.
 
 
 
J.a.r.e.k. 
Master



P2P Mode: Host & Client
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 28 Kwi 2010
Skąd: Kraków
Wysłany: 18-03-2011, 07:54   

Ha ha. Podawanie czasu przejścia Broken Sword'a jest równie sympatyczne co podanie czasu przejścia symulatora tramwaju miejskiego. Rok rocznie regularnie gram w obydwa Broken'y i za każdym razem gram w nie dłużej wciągając niemal nozdrzami bijący zewsząd klimat - naturalna rzecz dla fanów, czegokolwiek. Przygoda przestaje mieć znaczenie kiedy ogranicza się ją zadeklarowanymi nawiasami czasu. Owszem kończy się, ale to ten który ją przeżywa decyduje o tym kiedy - a nawet dosyć często - i jak.
Ale i tak najlepszym jest przechodzenie RPG-ów z opisem w ręku i przewijając dialogi "X-em" hahahaha.

No to co...w Final Fantasy czas start!

Pierwszy!
 
 
 
eq2D 
Friend


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 16 Lut 2007
Wysłany: 18-03-2011, 09:23   

Cytat:
Amnesia: The Dark Descent -- Average All 7:45:24


Ta, ciekawe czy wliczyli w to przerwy na zmianę pieluch, wizyty u kardiologa i ewentualne reanimacje gracza.

Cytat:
Planescape: Torment -- Average All 42:00:00


A mi już to parę lat zajmuje, nie wiem czym się sugerują.

Cytat:
Shenmue -- Main + Additional 240:00:00


Nieludzkie. Ale w jakiś sposób pokazuje to geniusz Suzukiego, który z gry uczynił pełnoprawną zabawkę. Oby reszta tak umiała.
_________________
 
 
 
mcl 



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Maj 2008
Skąd: znienacka ;>
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 18-03-2011, 22:27   

Prawdę mówiąc do wszystkiego można się doczepić w tej liście. Bo ktoś może lubi zwiedzać każdy piksel mapy, albo nie ogarnia gry i zatnie się w jednym miejscu, więc czas przejścia się wydłuży. Ewentualnie przejdzie jak błyskawica między misjami i zanim się rozkręci zobaczy słynne "The End".
_________________

 
 
 
KRELIAN 
Junior Admin


PSN ID: KrelianTK
Zagram w: Tenchu: Burning Shadows,Ronin Blade Crusade,Gex Origins
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 18-03-2011, 23:50   

Macie rozkminę jakby ta strona była prowadzona przez jedną osobę, a przecież to są średnie czasy wszystkich osób, które się na niej wpisały. Najlepiej niech jeszcze kilkanaście osób pochwali się jaką grę skończyła pisząc, że przecież ten czas który podają jest śmieszny.

J.a.r.e.k. napisał/a:

Ale i tak najlepszym jest przechodzenie RPG-ów z opisem w ręku i przewijając dialogi "X-em" hahahaha.

No to co...w Final Fantasy czas start!

Pierwszy!


Naciskanie Xa i słuchanie odgłosu lasera, żeby wiedzieć, kiedy omijać walki z niewidzialnymi przeciwnikami, świetna sprawa, ale wtedy już opis jest zbędny ;].
_________________


https://www.change.org/p/...game-on-the-ps4 - wejdź i podpisz jeśli czekasz na powrót 'starego, dobrego Tenchu' na PS4!!!!
 
 
 
masterbkb 
Student



PSN ID: BKB034
GamerTag: masterbkb
Dołączył: 03 Cze 2009
Skąd: czestochowa
Wysłany: 19-04-2011, 15:38   

Wreszcie jest, wreszcie ja mam, dlugo wyczekiwana gra(przynajmniej przez dwoch graczy w polsce) DYNASTY WARRIORS 7:) W zapowiedziach gra zapowiadala sie swietni, przyszedl czas na konfratacje oczekiwan z rzeczywistoscia iiiii jest pewien niedosyt wynikajacy z braku paru rzeczy.Powrocil stary system walki, w kregach ludzi wtajemniczonych zwany systemem chargey ale dlaczego brak w nim parry i reversali, teraz mozna tylko stac i blokowac czekajac na jakis opening w ofensywie przeciwnika a ze tych moze byc wielu to mozna sie tego niedoczekac, nie tak duza wada jezeli gramy na latwych stopniach trudnosci, ale jezeli zagramy na chaosie gzie dwa ciosy kasuja kreske to brak parry/reversali jest baaardzo odczuwalny a przeciez w szostce byly obecne oba zagrania, no nic, mozna oczywiscie ratowac sie atakiem musou ale to nie zmienia faktu ze taki brak w systemie walki jest dla mnie niezrozumialy, moze jakies DLC xD Droga kwestia to brak mocnego ataku z powietrza choc to nic w porownaniu do kwesti parry/reversall, no i mogliby dodac mocny atak z biegu ktory byl nowoscia w szostce, jak najbardziej trafna.Poza tymi brakami system jest jak najbardziej udanyi gra sie przyjemnie, tak troszke po staremu co jest na + a dzieki tamu ze mozna na zywca zmieniac bronie(przypozadkowane ma sie dwie, i jezeli dany zestaw nam nie pasuje to mozna w kazdym momecie walki wybrac z ze zdobytych przez nas broni inny orez) to kabinowania z jugglami jest jeszcze wiecej, radochy z tego duzo, tym berdziej ze tak jak w starszych czesciech DW aby dostac wiekszy bonus do sily czy defensu za zabitego oficera musimy zaaplikowac odpowiednio dlugiego juggla ktory mosi go zabic(chc niekoniecznie bo jesli ktos inny zabije oficera a my tylko zjugglujemy jego zwloki to to tez sie liczy)Kolejna duza nowoscia sa po dwa rozne ataki musou u zwaodnikow, ktore teraz w dodatku sa swietnie wyrezyserowane, maja teraz pierdolniecie:)Jezeli chodzi o sklad zawodnikow to nie mozemy nazekac gdyz mamy calkowicie now klan Jin, ktory oprucz Sima Yi zawiera same nowe postaie a jakby tego bylo malo inne klany tez dostaly swoich debiutantow.Jest wiec bardzo dobrze choc i tu mozna poczuc malutki niesmaczek z powodu braku Pang De z klanu Wei, jak i niezrzeszonych Zhuo Ci, Fu Xi i Nu Wa, choc trzech ostatnich mozna jescze zbolec ale dlaczego Pang De, ano pewnie dlatego ze w szostce Zhang Liao przejal jego orez, ale znow moze dadza jakies DLC dla jego fanow.Oczywiscie wspaniala nowina jest powrot postaci do swych dawnych broni, i tak ku uciesze wielu fanow np taki LU BU dostal swoje stare dobre ji:) YEEEEAAA Ogolnie gra jest bardzo dobra i hrardcorowi fani powinni byc usatysfakcjonowani bo raeszta "znawcow" i tak ja oleje.Badzcie pozdrowieni.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
Gdy włanczam emulator obraz jest połozony na dolnej czesci!!
AMV - rozmowy ogólne
TV - rozmowy ogólne
II Żarowskie Rozgrywki Gier Wideo - Mortal Kombat X Event
Bijatyki z trybem online - dyskusja ogolna
 
Udostępnij: Udostępnij na Facebook  Udostępnij na Sledziku  Udostępnij na Wykop  Udostępnij na Gadu Gadu Live  Udostępnij na Twitter
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group