Odpowiedz do tematu
Sztuki walki, martial arts itp.
Autor Wiadomość
Dobry 
Elite player



PSN ID: LukaszDZ
GamerTag: SzpilaPLN
P2P Mode: Host & Client
Dołączył: 05 Maj 2009
Wysłany: 08-06-2011, 22:08   

Nie no Bam Bam wymiata :) Jak się nie popsuje w szkole to będzie niezły fajter :) ))
_________________
LUBIĘ PLACKI! WSZYSTKIE
 
 
 
mg1987 
Support


Zagram w: Jestem otwarty na propozycje
Pomógł: 23 razy
Dołączył: 18 Lis 2009
Wysłany: 08-06-2011, 22:14   

No i ma szansę wcześniej dorobić się uszkodzeń mózgu. :P
 
 
August 
Grand Master
King of Hell.



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 26 Maj 2011
Skąd: Mysłowice-Wesoła
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 09-06-2011, 14:13   

co do "sztuk" walki to ja by bym z wielką chęcią lestlerem bym został :) był bym dirti xD
_________________

 
 
 
Adept 


P2P Mode: Host & Client
Zagram w: MK II, UMK3
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 27 Gru 2010
Skąd: Galicja
Wysłany: 09-06-2011, 18:44   

August napisał/a:
co do "sztuk" walki to ja by bym z wielką chęcią lestlerem bym został :) był bym dirti xD


Chodziło Ci o bycie wrestlerem? Jeśli tak, to musisz być dobrym kaskaderem i wybitnie sprawnym sportowcem. Innej drogi nie ma. A nie lepiej się naprawdę po zębach bić?
 
 
 
Dumian 
Administrator


PSN ID: DumianPL
Zagram w: Tekken 7 (PC, PS4), MKX (PC)
Steam ID: Dumian
Pomógł: 46 razy
Dołączył: 20 Lut 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 30-07-2011, 19:28   

Na shoucie wywiązała się ciekawa dyskusja i szkoda aby przepadła, dlatego też wklejam poniżej zapis tej jakże treściwej rozmowy, co by przyszli samozwańczy liderzy mma i młodociani wychowankowie filmów z Jackie Chanem nauczyć prawdy o strit fajtingu (żart;). Dodatkowo aby nie psuć radości z popadania w samozachwyt, nas - teoretycznych wojowników w gry wideo, gascan ma bana na wypowiedzi w temacie, chyba, że dla odmiany postanowi napisać coś sensownego.

Cytat:
[17:55] !Dan!: Wtf? Każda sztuka walki się sprawdza na ulicy. Wystarczy potrenować. Najskuteczniejsze jest Wing-Tsun, ale i tak moją ulubioną sztuką walki jest karatsko :3

[18:11] Adept: !Danie!, nie - nie każda sztuka walki jest skuteczna. Wręcz 80 % jest beznadziejnie nieprzydatna.

[18:13] Adept: Trzeba umieć rozróżnić co jest dobre na sali gimnastycznej, a co jest dobre w realnym starciu. Problem polega na tym, że ludziom się WMAWIA, że każda sztuka walki jest pod ulicę. A później wyjdzie jeden z drugim i dostanie przez zęby od zwykłych kolesi, co nic nigdy nie trenowali.

[18:20] !Dan!: Adept siedzisz, lub siedziałeś w sztukach walki? ;p

[18:20] Adept: Elementarną rzeczą stanowiącą o tym, czy dane SW jest pod ulice czy nie jest są sparingi. Jeżeli nie wykonasz wyuczonych technik w walce w pełnym kontakcie, to również nie wykonasz ich na ulicy. Jeżeli więc machałbyś nóżką w powietrze przez pięć lat, to i tak masz niższą wartość bojową niż tajski bokser po roku treningów, gdzie co drugi dzień są sparingi. To przecież takie oczywiste.

[18:21] Adept: !Dan! tak, jestem instruktorem sportu, o specjalizacji "sporty walki". Co prawda pracuję w innym sektorze, ale to moja pasja i dorobek.

[18:22] !Dan!: No, wiadomo, że nie nauczysz się walczyć w teorii...

[18:23] Dumian: Powiedzenie, że każda sztuka walki sprawdza się na ulicy ma podobne przełożenie na rzeczywistość jak to, że każdy sport też się sprawdza na ulicy. Sęk w tym, że każda sprawność fizyczna dodaje +10 do skilla i równie dobrze będąc piłkarzem masz np. dobrą kondycję, koordynację, szybkość itp. co zawsze plusuje. Wiele sztuk walki poświęconych jest tradycjom, formom, ogólnie sprawności i to super sprawa, bo dobrze się ruszać i coś robić

[18:23] Dumian: jednak nie oznacza to zaraz, że np. robiąc salto będziesz drugim Tonym Jaa tylko że na ulicy;)

[18:25] Adept: Dumian powiedział idealnie. Dokładnie o to chodzi.

[18:28] !Dan!: Dumian luz, oczywiście predyspozycje, czy też talent są podstawą, lecz można to nadrobić (będzie to trwać, ale da się). W Wing-Tsun nie musisz robić salt, nawet zbytnio się nie musisz ruszać, a na dodatek garda wygląda niczym u Xiao :3.

[18:33] Adept: !Dan!, fajnie że lubisz Wing Tsun i jest to w miarę dobry system. Jednak jest bardzo organiczony i również mówienie o nim jako tym pod ulicę jest mocnym faux pas. Nie mówiąc już o tym, że nigdy jeszcze nie widziałem dobrego fightera wywodzącego się z Wing Tsun.

[18:45] !Dan!: Hmm... Chyba nie znasz genezy winga. Ona została stworzona specjalnie pod ulicę, lecz nie po to aby atakować (jak tajski boks czy inne krewetki), ale po to aby się bronić. Weź to pod uwagę. Ponadto wątpię, aby był ograniczony tylko ze względu na brak kopnięć na tors, czy głowę (na głowę jest jedno - d/b+4 Xiao)

[18:46] Dumian: Warto tu jednak też wspomnieć, że nie zawsze sam styl jest decydujący. Uważam, że wiele zależy od samego instruktora i sposobu prowadzenia zajęć. Są np. sekcje taekwondo nastawione typowo pod zawody TKD WTF (brak uderzeń rękami w głowę, charakterystyczna garda - albo jej brak;) itp.), a są sekcje nastawione na sparingi, samoobronę itd.

[18:46] Dumian: dlatego nawet te same style mogą się różnić miedzy sobą np. podejściem instruktora, który jest otwarty/lub nie na różne alternatywy, sam wprowadza np. parter, sparingi, jakąs formę weryfikacji umiejętności zamiast czystej teorii i ograniczenia do formuły danego stylu, generalnie temat jest długi i szeroki a przede wszystkim ciekawy;)

[18:47] Adept: Wiesz drogi !Danie! Combat 56 czy Karate Tsunami też zostało wymyślone pod ulice, a jak jest w rzeczywistości to każdy widzi.

[18:48] !Dan!: Ah, zapomniałbym dodać - nie lubię wing tsun, nawet jeśli wygląda to inaczej. Kiedyś trenowałem chwilkę, aby się przekonać co to jest. Najszybciej daje efekty, lecz nie ma to jak cepiarskie karatsko a'la Henryk.

[18:50] Adept: Dumian, zgadzam się, ale zauważ też to, że osobnik trenujący TKD nawet bojowo uczy się złych nawyków. Bo po pierwsze nie będzie się uczył technik bokserskich (najefektowniejsza rzecz na ulicę). Po drugie system treningów TKD, a Full Kontaktu jest całkowicie różny. Po trzecie kwestia obicia. W TKD nie obijesz się tak jak sparując w pełnym kontakcie (brak kasków+rękawice+mocne kopnięcia).

[18:50] !Dan!: Mój kochany Adepcie. Wing został stworzony pod ulicę... dawno. Kiedy jeszcze nie było ulic, tylko ciemne ścieżki w górach. Źle się wyraziłem po prostu :<

[18:51] Adept: Ale oczywiście, styl nie decyduje a człowiek. Choć mimo wszystko styl daje przewagę.

[18:53] !Dan!: Dumian - racja

[18:53] Adept: !Danie! dziękuję za wykład o genezie powstania. Lecz to co ja chciałem przekazać, to fakt, iż nawet system stworzony w 100 % pod samoobronę może zawieść w weryfikacji jaką oferują nam dzisiejsze czasy. Czyli mamy możliwość sprawdzenia co jest skuteczne, a co skuteczne nie jest. I niestety Wing Tsun tutaj nie przoduje. A jeżeli mi nie wierzysz, to polecam zarejstrować na większym forum (polecam BUDO) i zapytania się o Wing Tsun pod ulicę. Dziękuję.

[18:54] Dumian: Adept, jasne, zresztą w zupełności się zgadzam z tym co napisałeś, chciałem tylko zauważyć, że nie zawsze i nie wszędzie ćwiczenie danego stylu znaczy zawsze to samo, choć wiadomo, że pewien schemat dla danych sztuk zazwyczaj się powtarza

[18:57] Dumian: i też jestem zdania, że co by się nie ćwiczyło to decydujące jest: 1. kto walczy, czyli człowiek, 2. na ile swoje techniki ma przećwiczone we w miare realnych warunakch (sparingi itp.)

[18:58] Dumian: Jest takie fajne powiedzenie: nie obawiam się człowieka, który ćwiczył tysiąc technik, tylko człowieka, który przećwiczył jedną technikę tysiąc razy - myślę, że coś w tym jest;)

[18:58] !Dan!: Adepcie nie wierzę Ci, gdyż znam parę osób z kręgów tej sztuki, w tym instruktorkę. Cóż - albo któryś z nas ma złe źródła (nie twierdzę, że akurat Ty), albo po prostu za bardzo obstajemy przy swoim. Proszę.

[19:01] Adept: Tzn. znasz osoby z kręgów Wing Tsun. To chyba nawet dziwne by było gdyby te osoby nie gloryfikowały swojej szkoły. Nie spotkałem jeszcze trenera Aikido, który by nie wierzył w to co robi. Analogicznie nie spotkasz również instruktora Wing Tsun, który powie "no słuchaj, są lepsze od naszego stystemy"

[19:01] Adept: A Dumian - 100 % racji w tym co mówi. Ładne podsumowanie.

[19:04] !Dan!: To jest instruktorka sztuk walki, nie tylko wing. Ale reszta... chyba masz rację.

[19:05] Adept: Ja za to Ci !Danie! powiem, że trenowałem różne rzeczy. Jeździłem na zawody zagraniczne, walcząc np. w Anglii w Full Kontakcie. Uczestniczyłem również w ligach Brazylijskiego Jiu Jitsu w Krakowie. Swego czasu pół Polski zjeździłem po seminariach i na szkoleniach. Spotkałem więc wielu ludzi, mądrych i tych mniej mądrych. I wiem, że ludzie często są ślepo zapatrzeni w to co robią. Najlepiej więc samemu się przekonać co jest dobre. Polecam więc pochodzić po sztukach walkich kilka lat, a

[19:05] Adept: sam zobaczysz co jest dobre, a co złe

[19:10] !Dan!: Ja już dawno podjąłem decyzję. Karate Kyokushin. Napewno są "lepsze" style, lecz ten mi po prostu najbardziej leży.
_________________
Tekken 7 na PC oficjalnie!
"Using no way as way, having no limitation as limitation"
IE nadaje się do neta jak klawa do Tekkena, nie zwlekaj - Firefox
Kaillera P2P Client
 
 
 
 
AK 
Grand Master
Dashman



P2P Mode: Client only
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: janów Lubelski
Wysłany: 30-07-2011, 23:27   

odpowiedź na czyjeś pytanie w schoucie. best of best(dla mnie) ? tajski boks + boks i judo. nie trenowałem(tajskiego) ale mam pojecie i uważam to za najlepszą "sztuke" ultimate weapon w stójce, można by powiedzieć. do tego dokładasz Judo nie trzeba trenować latami wystarczy opanować 3-4 rzuty. seoi naga,morote seoi naga(walisz przez głowe i nie ma co zbierać z gościa) na perfekt (niby proste ale jedne z najtrudniejszych technik do "wymaksowania") do tego pare podcinek (O Soto Gari na przykład ) łatwo z tego poźniej się zakłada dzwignie na staw łokciowy i koniec.

obiektywnie mma. tam jest wszystko. wiadomo że praktycznie każda solówka kończy się w parterze. (niestety)
na ziemi walki nie uznaje,nie lubie i nie uskuteczniam.(nigdy sam nie schodzę a jak ktoś mnie wyjebie/sam się wyjebie :P to jak najszybciej wstaję) walka na zasadzie "jestem ciotą dostaje po ryju,to chodź zobaczymy który cięższy hehe)

dla mnie pojęcie męskiej walki nie ma nic wspólnego z macaniem sie po ziemi. z typem którego mam ochotę zabić i wąchaniem jego spoconych jaj.

sam niestety miałem okazję trenować tylko w domu swego czasu,worek + rękawice z kumplami i później pare miesięcy kick boxing. (ogólnie wszechstronna stójka, dużo lepszy boks niż w tajskim ale do normalnego boksu się nie umywa. wiadomo inna postawa. szerzej nogi inaczej trzymasz ciężar ciała bo trzeba uważać na kopnięcia. nie uczą bicia łokciami, i mało gdzie kolanami. no i bez obaleń)

najlepiej czaić wszystko i dostosować się do przeciwnika. jeśli zdążysz :D

jak ktoś chce trenować w domu to polecam worek a na nim trenować low kick, high kick można ale to jest ogólnie wyższa filozofia,prędzej sam sobie krzywdę zrobisz niż komuś. i najważniejsze dla mnie kopnięcie frontalny na szczękę (tyle że krótkie bez ruchu ciałam sama noga szybko do góry i wyprost w kolanie.) jak z karate. coś ala to co robił jones i mashida ostatnio w mma.(tyle że krótszy,prawie poł dystans) cios łatwy,nie trzeba być bardzo rozciągniętym. mega szybki niewidoczny i kasujący od razu.

szkoda że zawsze się podpalam i lecę z sierpowymi ale tak to jest jak się bije w 90% po po pijaku(może i lepiej bo bym miał na sumieniu i w papierach połamane szczęki i odgryzione języki) hehe

jak ogarnę moje zjebane plecy i biodra(KB to był błąd w moim przypadku) to mam zamiar zapisać się na judo właśnie. nie ma nic lepszego jak jebnąć o ziemię 20 kilo cięższym klocem od ciebie hehe bo niestety małe rączki i kruche kości nie dają rady (5 kostek już nie mam :/ ) . raz w czoło trafisz i poł roku napier**** hehe

P.S i tylko mi tu bez napinki bo Komandosa naśle :D dzisiaj chłopaki rozjebali system hehe honmaru długo tego nie zapomni ;) :padam:
_________________
Śmiej sie a cały świat będzie śmiał sie z toba,płacz a będziesz płakał sam....
mind of wonderful

 
 
 
Jin3k 
Beginner


Dołączył: 03 Gru 2009
Wysłany: 31-07-2011, 08:38   

Z twojej wypowiedzi wynika, ze masz male pojecie o dzisiejszym mma, moze bardziej o sportach walki lat 8/9x, a od tego czsu sporo sie zmienilo.

Nie ma czegos takiego jak najlepszy system, kazdy sport walki (nie sztuka walki, nie wiem nie lubie tego okreslenia, sztuka jest dla ciebie i tylko dla ciebie, tak jak tai chi czy kata w karate) jest dobry "na ulice", tylko trzeba go odpowiednio wykorzystac, a to juz zalezy od czlowieka, nie styl walczy tylko czlowiek!

Owszem swego czsu bjj>all, boks>all, ale trzeba sobie przypomniec, ze byly takie czsy, ze karate>all, judo>all, ninja = samuraj, oraz mission impossible ==>Bruce Lee > Chuck Norris!!! ;)

Obecnie w profesjonalnbych walkach MMA/K1 samo bjj juz nie wystarcza, mozna podac wiele przykladow, jeden z nich: Marcelo Garcia vs Dae Won Kim

Skoro nie cwiczyles "taja" to skad mozesz powiedziec, ze jest taki dobry?
Faktycznie muai thai (mt) jest bardzo skutecznym sportem na "ulice" jak i w mma, ale jezeli przyjac twoje rozumowanie "najlepszy" to niestety ustepuje zwyklemu boksowi jezeli juz mowimy to profesjonalnym zawodniku,
owszem moze i czysty mt > czysty boks pod "ulice", ale... imo czysty boks + zapasy + bjj > muai thai + zapasy + bjj, profesjonalni zawodnicy mma zatrudniaja chetniej profesjonalnych trenerow bokserskich niz mt.

Nie skreslal bym nawet karate, swego czasu, nawet teraz jest paru zawodnikow, ktorzy wygrywali/wygrywaja w ufc/k1 i zdobywaja nawet pasy mistrzowskie.

Tak wiec zalezy od czlowieka, jego predyspozycji, jezeli chodzi o karate trzeba miec imo "potezne" predyspozcyje fizyczne ;) -to sport skierowany bardziej na mocny blok niz unik, oraz bardzo sie przylozyc i poswiecic wiele wiecej czasu niz na inne dyscypliny tego typu.

Judo, tak "Paradoks Kano", owszem na "ulice" imo nice own vs newbies^^, slyszalem kiedys nawet historie o pewnym kolesiu, ktory ownil wiekszosc ludzi "obeznanych w temacie" w malym miasteczku znajac 2-3 techniki (katagaruma, ...(cos tam xD) i oczywiscie balacha), na zawodach judo i zwykle przegrywal pierwsze swoje walki ^^
Tak, to byly lata 7/8x, teraz w walce MMA zawodnik, ktory wie jak ma sie usawic, zna pare "mykow" z judo bedzie stwarzal wiele problemow z zastosowaniu nawet najlatwiejszej techniki, juz nie mowiac o walce "na ulicy" z ciezszym przeciwnikiem, 100kg "klocem" obeznanym w mma bo to bardziej impossible niz Bruce L. > Chuck N. ;)

Bardziej bym obstawial mozliwosc sprowadzania, chyba raczej obrony przed ciezszym przeciwnikiem w parterze lub "zonglerki" porownywalnych gabarytow przeciwnikiem w parterze przy znajomosci bjj/zapasow niz judo.


Jezeli chodzi o to czy kazda "solowa" konczy sie w parterze, moze i wiekszosc tak, nie wiem malo razy sie bilem "na ulicy", ale zawsze mozna spotkac czlowieka, ktory bedzie sie potrafil skutecznie bronic przed obaleniami, np roslego karateke kyokushin, znajacego podstawy judo/bjj i rozrywkowo cwiczacego zapasy/boks ;) z takim bedzie trudno o walke na ziemi, dobry karateka kyokushin to bardzo twardy przeciwnik.


Co do dostosowywania sie to jak juz mowimy o walce ulicznej to raczej nie sie co dostosowywac bo czsami jest nie 1v1 tylko 1v3 i co tu sie dostosowywac? trza sp...c! ;)

Strategie itp mozna zostawic zawodnikom MMA/K1, ktorzy miesiac/e przed walka znaja przeciwnika i maja na to czas.


Kiedys jakis tam urzedas patentowy powiedzial, ze "czas jest wzgledny" ;P
Imo te slowa mozna odniesc do mma i powiedziec, ze mma jest wzgledne ;)


Tak wiec imo "najlepsze" dla mnie -mojej sprawnosci fizycznej, sily, wytrzymalosci, wagi, wzrostu, dynamiki, gibkosci, hartu ducha oraz poziomu inteligencji, poziomu agresji, pomyslowosci... najlepsze polaczenie to: (lubie takie glupie tematy :) )



"sztuka walki bez walki"

pozdrawiam
 
 
Komandos 
Grand Master



PSN ID: KomandosPL
GamerTag: KomanDooSan
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Gru 2006
Skąd: Amsterdam
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 31-07-2011, 11:35   

Co do mojego fightu z Nevanem. Gadać na forum można dużo, ale chętnie bym zobaczył niektórych kozaków z forum jak wymiatają na ulicy. ;) Ja nie jestem żadnym fighterem jak Adept, ale swój honor mam i jak ktoś mnie wyzwie to nie odmówię, nawet jeśli jest to koleś który ćwiczył 15lat TKD czy cośtam. :P Jeśli chodzi o przebieg walki, to myślę, że dałem radę nie gorzej od Pudziana, 1 Nevan - 45 sekund :D
_________________
 
 
 
AK 
Grand Master
Dashman



P2P Mode: Client only
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: janów Lubelski
Wysłany: 31-07-2011, 12:50   

kur** wiem że nie ma jednej najlepszej. ale jak ktoś ma coś trenować(jedna bo na wiecej i tak nikt nie pojdzie) to dla mnie najlepsza opcja to tajski. brutalny nawet na treningach. przyzwyczaja do bólu. a nie jakieś karate...sorry pieści można sobie w dupe wsadzić jedyne co Cie tam nauczą przydatnego to frontalne. nie mówiąc już o tym że sporą część treningów marnujesz na pajacowanie.
wiadomo lata treningow zmieniają postać rzeczy.

wyślij paru typów o podobnych warunkach,rozciągnięciu itp na pół roku.

odpowiednio na tajski,boks,kick,karate,TKD, zapasy(zajebiście skuteczne obalenia) czy tam nawet judo. i każ im stoczyć po 5 walk na gołe pieści,bo właśnie o pieści tu chodzi. obrona przed wysokimi kopnięciami to banał. gorzej z dobrą kontrą ale tym bardziej na karate Cie tego nie nauczą,a łapanie nogi w powietrzu to na filmach ewentualnie niejaki Komandos to potrafi ;)

dam sobie ręku uciąć że tajski,KB i nawet albo głownie boks(jak bym miał u siebie to bym pierdzielił jakieś machanie nogami :P ) zdominuje całą resztę(w stójce,na ziemi jednak zapaśnik będzie miał przewage,wiem bo biłem się z jakimś niby medalistą polski w zapasach, do tego silniejszym fizycznie. obalenie nie do powstrzymania(po pijaku :P ) jak zechce wejść w nogi. ale zanim to zrobił był cały porozbijany a i tak 2 na 3 razy wstałem nie mając zielonego pojęcia o parterze).

wing tsung(bardzo mi się podoba mimo wszystko) czy innego kung fu z całym szacunkiem nie biorę nawet pod uwagę. zobaczcie co sie dzieje w K1,mma. tajski,KB,(w k1 TKD jeszcze przejdzie) zapasy,bjj. bo tam się walczy a nie pajacuje. wiadomo znajdzie się jakiś kozak z karate ale nie pokazuje tam nic czego nie nauczył by sie na treningach KB czy tajskiego. taka prawda. o gościach typu andy Hug (karate) nie mówię bo ilu jest takich ?...

żeby nie było że zabijaka jestem czy coś bo to gówno prawda,50% ludzi z mojej małej mieściny na treningach KB szła ze mną równo rękami. o nogach nawet nie mówię bo jestem w tym cienki jak nie wiem co. (na szczęście treningi to tylko treningi. myślenie i patrzenie co się dzieje jest nawet ważniejsze, i mało ludzi to potrafi tak naprawdę )
_________________
Śmiej sie a cały świat będzie śmiał sie z toba,płacz a będziesz płakał sam....
mind of wonderful

 
 
 
master 
Elite player



P2P Mode: Client only
Dołączył: 07 Lut 2008
Wysłany: 31-07-2011, 13:29   

Co do Karate Kyokushin to tez kilka lat ćwiczyłem i tez pare lat aikido, dobre, skuteczne w parterze:) technika zabija zawodnika plus siła i szybkosc:)
_________________

 
 
 
Adept 


P2P Mode: Host & Client
Zagram w: MK II, UMK3
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 27 Gru 2010
Skąd: Galicja
Wysłany: 31-07-2011, 13:58   

master napisał/a:
Co do Karate Kyokushin to tez kilka lat ćwiczyłem i tez pare lat aikido, dobre, skuteczne w parterze:) technika zabija zawodnika plus siła i szybkosc:)


"Skuteczne Aikido" to największe kłamstwo jakie ktoś może komuś sprzedać i największy oksymoron w kręgach SW.
 
 
 
Komandos 
Grand Master



PSN ID: KomandosPL
GamerTag: KomanDooSan
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Gru 2006
Skąd: Amsterdam
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 31-07-2011, 14:55   

Cytat:
na ziemi walki nie uznaje,nie lubie i nie uskuteczniam.(nigdy sam nie schodzę a jak ktoś mnie wyjebie/sam się wyjebie :P to jak najszybciej wstaję) walka na zasadzie "jestem ciotą dostaje po ryju,to chodź zobaczymy który cięższy hehe)

dla mnie pojęcie męskiej walki nie ma nic wspólnego z macaniem sie po ziemi. z typem którego mam ochotę zabić i wąchaniem jego spoconych jaj.



Dużo osób ma takie podejście, czego mimo szczerych chęci nie jestem zrozumieć. :P Dlaczego niby walka w parterze jest gorsza od walki w stójce? Walka w parterze wymaga tyle samo umiejętności i jest bardziej męcząca niż stójka. Z tego co wiem właśnie zapaśnicy trenują najciężej. Sam bardzo lubię oglądać dobre walki graplerów w mma.
No ale przyznaje jak ktoś się nie zna w ogóle na zapasach ani bjj to może wyglądać jak obściskiwanie się na ziemi dwóch spoconych facetów, jednak nie o wygląd tu chodzi tylko o skuteczność. Od ładnych walk są filmy z hong-kongu ;)
_________________
 
 
 
AK 
Grand Master
Dashman



P2P Mode: Client only
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: janów Lubelski
Wysłany: 31-07-2011, 16:31   

skuteczna to jest pała. w walce chodzi o szacunek,z braku szacunku wywiązuję się walka. tu nie chodzi o wygranie za wszelką cenę. ale nie każdy to rozumie. ze sportowego punku widzenia masz oczywiście racje. ale ja na to patrzę inaczej.
_________________
Śmiej sie a cały świat będzie śmiał sie z toba,płacz a będziesz płakał sam....
mind of wonderful

 
 
 
Komandos 
Grand Master



PSN ID: KomandosPL
GamerTag: KomanDooSan
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Gru 2006
Skąd: Amsterdam
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: 31-07-2011, 17:34   

Jeśli chodzi o skuteczność różnych sztuk walki pod ulicę to polecam zobaczyć pierwsze turnieje UFC, tam nie było prawie żadnych zasad ani kategorii wagowych.
_________________
 
 
 
Jin3k 
Beginner


Dołączył: 03 Gru 2009
Wysłany: 31-07-2011, 18:29   

@ak
Lekcewarzysz ludzi, taka ignorancja jest irytujaca, chyba nie walczyles z nikim silniejszym, lub wybierasz sobie ofiary, kidys moze sie nadziejesz na "kasownik" kolesia z TKD, moze wkoncu zrozumiesz.
Nie twierdze, ze kk jest super i w ogole... ale chodzi mi o to, ze 2m 110kg wagi zawodnik kk znajacy podstawy boksu/bjj/zapasow byl by bardzo trudnym przeciwnikiem dla kazdego, nawet trenujacego mma.
Byles kiedys na treningu kyokushin? Chyba nie bo akurat tam jest sporo sparringow i brutalnosci, zreszta to tez zalezy od trenera, jeden stawia na walke, drugi na technike, trzecie na sile i wytrzymalosc, czwarty kata i zdobywanie medali na imprezach, piaty ... itd.


Tak Andy Hug to byly lata swietlne, ale to on byl jednym z prekursorow wspolczesnego K1

"Juras" z KSW udowodnil chyba w pierwszych odlonach KSW, ze TKD moze byc skuteczne, takich przykladow jest duuzo, oczywiscie nie bede porownywal KSW do UFC bo nie nie ma co porownywac i nie o to chodzi.


Jest taki zawodnik, ktory sie nazywa Lyoto Machida (byly mistrz UFC) kilka lat temu nie bylo na niego zawodnika, zostal pokonany przez zawodnika z mt, ktory to z kolei zostal "zmiazdzony" przez zapasnika^^

Z jakim ty medalista walczyles? Chyba z wiejskiej olimpiady sponsorowanej przez tamtejszego proboszcza.

Taaa ja tez walczylem z mistrzem Pol w luta livre...
chociaz nigdy z kims takim sie nie bilem, nawet nie wiem czy sa ms pol w ll ^^
kazdy moze sobie tak gadac...

Z normalym zapasnikiem nie jeden "kozak" nawet by sie nie ruszyl, nie mowiac juz o zapasniczym zdechlaku z anoreksja, ktory by skladal "kozaka" jak by chcial, nawet jak by byl pijany a przeciwnik nie.
Wiem bo mialem stycznosc z zapasami.


O jakim ty honorze mowisz, zaraz jeszcze moze powiesz o honorze ulicy!? hahaha
Na ulicy to honorowo moga cie strepowac.


pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
International Miyagi-san Memorial Karate Tournament
Przeróbki Mortala (filmy, flashe itp.)
Zjawiska niewyjaśnione, tajemnice, koniec świata itp.
II Żarowskie Rozgrywki Gier Wideo - Mortal Kombat X Event
Łobez Arena -Turniej Tekken TT2 i Mortal Kombat 9 i inne...
 
Udostępnij: Udostępnij na Facebook  Udostępnij na Sledziku  Udostępnij na Wykop  Udostępnij na Gadu Gadu Live  Udostępnij na Twitter
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group