Odpowiedz do tematu
Słodkie czasy dzieciństwa
Autor Wiadomość
czit 
Grand Master



Dołączył: 25 Lut 2006
Skąd: Lubartów
Wysłany: 24-03-2007, 23:30   

też się w to zagrywałem na całego , największą frajdę sprawiało mi ... czytanie instrukcji :P
a rozgrywka do upadłego to jest to co tygryski lubią najbardziej ;)
_________________
Zawodowcy są przewidywalni - strzeż się amatorów
 
 
 
KRELIAN 
Junior Admin


PSN ID: KrelianTK
Zagram w: Tenchu: Burning Shadows,Ronin Blade Crusade,Gex Origins
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 24-03-2007, 23:32   

Ana napisał/a:
U nas bywało podobnie. 12h w dusznym namiocie, zostawione na noc ("babcie krzyczały" :) ) i na drugi dzien dalej...
4 postacie na głowe, masa dodatków... Paru akcji chyba nigdy nie zapomne, odwieczne wojny "dziewczyny na chlopaków", zaklecie "zwierciadlo" :serce: , kamienny most, Labirynt magów... ahh :D


kiedys gralem w to ze znajomymi w parku i podjechaly paly . podchodza blizej , patrza na plansze i z tekstem "co robicie?" , my -"gramy w rpgi" , oni - "ćpacie?" , my - "gramy w rpgi" i tak kilka razy pod rzad po czym nas spisali i odjechali :D

Ana: ok :> postanowione, bede szukac zestawiku Magicznego miecza (lepszy klimat) i nie ma ze boli.. gramy :> (to jest pisane serio)

myslisz ze dla zartow bym sie produkowal? jakbym nie mial ciekawszych zajec :P

God only knows :>
Szalona dama.. hmm hmmm :> fajne ma statsy na dzien dobry, btw nie wiem czemu ale MM to jedyny rpg w ktorym gralam glownie magami


nie tylko on ;>, ja od zawsze mialem slabosc do zlych i ambitnych jednoczesnie i tak zaczela sie moja zabawa z Wampirem :>


moj podstawowy sklad to kaplanka (nie wiem czemu, dobra), szalona dama (Jenseits von gut und böse :>) i czesto Wampir, Jasnowidz, Krasnolud... zalezy od humory (u nas sie nie losowalo postaci tylko rzucało na nie, w poczatkowych fazach grania :>)
ps. chcialam sie pochwalic ze przeczytałam napis na jednej plycie :>
ps2. ale jakby co to tego no.. dzwieki Toola beda mile slyszane w tle :P
_________________


https://www.change.org/p/...game-on-the-ps4 - wejdź i podpisz jeśli czekasz na powrót 'starego, dobrego Tenchu' na PS4!!!!
Ostatnio zmieniony przez Ana 25-03-2007, 00:09, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
 
yarosh 
Grafik


Dołączył: 17 Maj 2007
Wysłany: 23-02-2008, 20:35   Urodziłeś się przed 93 rokiem ?

Taka mała prezentacja... ale aż miło sobie tak powspominać samemu trzeba klikać w prawo

http://docs.google.com/Te...w&skipauth=true
mi się trafił rocznik 83 wyż demograficzny:]

albo https://www.google.com/ac...kOTU5OTcwOGJhYw
_________________
https://yarosh.deviantart.com/ zapraszam

trening czyni mistrza ale nie z każdego (to chyba o mnie ^^)
 
 
 
SubZero 
Moderator


PSN ID: subzeropl83
GamerTag: SubZeroPL
P2P Mode: Host & Client
Zagram w: Killer Instinct, WWF Wrestlemania, SuperSidekicks
Steam ID: SubZeroPL
Pomógł: 40 razy
Dołączył: 14 Kwi 2006
Skąd: Myslovitz
Wysłany: 23-02-2008, 21:19   

Sama prawda, sama prawda :D
_________________


Karate Tradycyjne - Sho Dan
 
 
 
 
Schaiba 
Master



Dołączył: 23 Wrz 2007
Skąd: Wiślina
Wysłany: 23-02-2008, 22:17   

Faaajne. Taka refleksja aż człowieka łapie... Ale prawda jest też taka, że jakby nie było, gdzie by człowiek nie był narzekał, narzeka i narzekać będzie ^^. A wspomnienia zawsze są piękne.
_________________
Błogosławiony był ten dzień, w którym uznałem, że książki bardziej jarają mnie niż telewizja.

Dorosłość jest jak grawitacja rano. Każdy się jej spodziewa, każdy z nią walczy, każdy na nią narzeka, ale nikt jej nie pokonał.
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 29-02-2008, 01:08   

Co prawda to prawda :) . Kiedys to były czasy nie to co teraz :P .
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
 
 
 
Zachariasz 
Elite player



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Wrz 2007
Wysłany: 29-02-2008, 12:53   

Stare :zalamany: ale prawdziwe :| niestety.

Cóż by rzec - za naszych czasów... :P
 
 
Ana 
Friend


PSN ID: SumireAnn
Zagram w: Dead or Alive 5 Ultimate
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Mar 2006
Wysłany: 29-02-2008, 20:53   

moze to ktos polaczyc z topickiem "Słodkie czasy dziecinstwa"?

Edit by Dumian: Zrobione ;)
_________________

Ostatnio zmieniony przez Dumian 29-02-2008, 21:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Arris 
Grand Master
beep!beep!



Dołączył: 05 Maj 2007
Skąd: Z nienacka :O
Wysłany: 05-04-2008, 18:24   

Jezu co ja wyrabialem xD
1. Bawilem sie w power rangers i zawsze bylem żółtym wojownikiem a nie żołtą bo udawaliśmy że jestem bratem bliźniakiem żółtej jak były zajęte stanowiska chłopaków
2. Zawsze jak bawiłem się w chowanego i miałem szukać ciągnąłem tych za włosy co mnie znaleźli
3.bałem sie gwiazdki pozytywki jak miałem ok.2 latka
4.bawiłem sie również w ........POKEMONY xDDD (nie nie byłem pikachu xD)
5.Jak mama mi nie chciała kupić czegoś przewalałem spacerówkę na chodnik ze złości
To wszystko x]
 
 
 
Sylvan Wielki 
Grand Master



Dołączył: 23 Mar 2008
Wysłany: 06-04-2008, 13:11   

Cytat:
- Całą kase z pierwszej komuni wydałem na Lego Technik, potem budwaliśmy z bratem różne pojazdy i użądzaliśmy crash testy :) . I tak pogóbiłem wszystkie kolcki :( .

xD Moc.
_________________
 
 
 
Arris 
Grand Master
beep!beep!



Dołączył: 05 Maj 2007
Skąd: Z nienacka :O
Wysłany: 24-07-2008, 15:33   

o o o przypomnialo mi sie cos xD
gdy gralem w mortal kombat II na amidze (mialem z 6 lat) z moim starszym bratem (16 lat) zawsze gralem milena albo kitana i gdy brat zrobil mi fatality jaxem (arm rip) z rykiem wbieglem do salonu i wykrzyczalem ''MAMO , A MAREK WYRWAŁ MI RĘCE!!''
gdy bylem malym brzdacem (czasy zerowki) bylem strasznie nieznosny ale bardzo dobrze czytalem (najlepiej z calej klasy) i gdy cos robilem zle nasza opiekunka powiedziala ''Arek na srodek'' i dala mi material do przeczytania na przod niestety udalo mi sie nauczycielka i koledzy oczy jak piecozlotowki i dostalem i uwage i 6 za doskonale czytanie :D
 
 
 
Sylvan Wielki 
Grand Master



Dołączył: 23 Mar 2008
Wysłany: 25-07-2008, 16:43   

A pamiętacie zabawy w chowanego , tudzież "wywołuje czarne piwko na przeciwko"....dziś to żałośnie brzmi xD
_________________
 
 
 
Feudaliz 
Użytkownik


Dołączył: 25 Lip 2008
Wysłany: 25-07-2008, 23:51   

Ja z mojego dziecinstwa pamientam zabawy w:

-Power Rangersów(jaki to był szał XD)

-Jak byłem mały i jakiś gość przychodził w odwiedziny to podobno zawsze musiałem po nim chodzić i wdrapywać się na głowę

-Raz pomalowałem jedną ścianę w pokoju rodziców świecówkami i potem się zmyć nie dało... a dobre było to że minę dziadek pilnował (tak pilnował ze zasnął i zostawił mi wolna chata ^^)

-plułem do zupek w przedszkolu dzieciom które nie pilnowały jedzenia (odwracały się a ja plułem)

-Chowałem się w jakiś szafach i potrafiłem siedzieć w takich z południa XD nie wiem co w nich było ze tak mi sie tam podobało ale cóż... XD
Czasu kiedy było się małym były najlepsze można było robić niezłe jaja i żadnych kar itp.
tylko gadanie ze "to jest złe!!!"
 
 
 
JJK 
Grand Master



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Lut 2007
Wysłany: 26-07-2008, 01:02   

Tutaj też się nie wypowiadałem :oczami: Czas na nadrobienie:

Jak miałem 4 lata rodzice wywieźli mnie na wakacje do dziadków za miasto. Po tygodniu o dziwo zaczęło mnie wszystko strasznie nudzić, na dodatek do miasta "przyjechał" lunapark, co było nie lada atrakcją w tych czasach zwłaszcza w mojej okolicy, dlatego postanowiłem... uciec do domu XD. Pokonanie 12 km wcale nie było takim wielkim wyzwaniem i nigdy nie zapomnę miny rodziców gdy otworzyli jak pukałem do drzwi o 22:00 :P . W te same wakacje pierwszy raz miałem styczność z grami wideo (razem z lunaparkiem przyjechał oczywiście wagon z arcade'ami ;) )

Z kolei rok później rozpoczęła się w pobliżu mojego bloku budowa szkoły (do tej pory nie ukończona :P a to 20 lat wstecz ;) ), a ja miałem w zwyczaju beztrosko łazić po takich placach budowy i do dzisiaj nie wiem jakim cudem właściwie jeszcze żyję. Pewnego dnia postanowiłem razem z kolegami z podwórka nawiedzić tę najeżone niebezpieczeństwami miejsce i przy okazji wdrapać się na 60-metrowy dźwig wieżowy. Oczywiście budowa była strzeżona, ale w tym dniu było wyjątkowo pochmurno i mokro, dlatego stróż nie wystawiał nosa ze swojego baraku. I stało się wlazłem na wysokość 30 metrów (kumple oczywiście spękali :P ), gdy nagle słyszę z dołu ujadanie psa. Spanikowałem i przez chwilę nie miałem pojęcia co robić, jednak pies po chwili zniknął dlatego zdecydowałem na szybkie zejście na dół. Oczywiście pojawił się znienacka w chwili gdy byłem już na ziemi. Do tej pory nie jestem w stanie pojąć jak pokonałem ponad 2 metrowy drewniany płot budowlany. Prawdopodobnie szczerą prawdą jest, że w mocy ekstremalnego strachu człowiek potrafi wyczyniać rzeczy, których nigdy nie był by w stanie zrobić normalnie.

Z gier dziecięcych najbardziej pamiętam zabawy w wojny podwórkowe, które zwykle toczyły się w parku, na placach budowy i nieużytkach. Najbardziej twe wojny pamięta moja głowa, na której do dzisiaj mam dwie blizny po kamieniach ;P (mniejsze zniknęły ;) )

W wieku 4 lat potrafiłem już bardzo dobrze pisać i płynnie czytać książki, jednak miałem wadę wymowy którą leczyłem do 6 roku życia :P . Objawiałem też spory talent muzyczny i plastyczny. Tego drugiego nie rozwijałem prawie wcale, bo zawsze wolałem słuchać niż tworzyć, czy grać. W szkole podstawowej nie miałem nigdy świadectwa z czerwonym paskiem ;P, choć stale było o włos. Byłem bezwzględnym samoukiem w każdej dziedzinie i zbyt często program szkolny mi nie podchodził - dodatkowo notorycznie chorowałem. W liceum wszystko nieco się to ustabilizowało, ale temperament w tej sferze pozostawał ciągle ten sam.

Jo-Jo napisał/a:
co do incydentu na budowie ....

Prawda życiowa Max Payne'a - " Strach dodaje skrzydeł " :P


Widać Max lubi Wergiliusza ;P
_________________
Życie to wojna. Ale nie bezmyślna wojna ze światem, ludźmi, czasem czy śmiercią. To wojna bez użycia ataku i obrony. Jedyna słuszna i szlachetna wojna... wojna z samym sobą.
Ostatnio zmieniony przez JJK 26-07-2008, 14:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Jo-Jo 
Grand Master
Lone Wolf



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Lut 2006
Skąd: ze wszystkąd
Wysłany: 26-07-2008, 01:52   

co do incydentu na budowie ....

Prawda życiowa Max Payne'a - " Strach dodaje skrzydeł " :P
_________________
Bewildering Impending Spiriting Away ~ Border of Death

You'll be nowhere to be found after your bewildering, indolent spiriting away
My desire becomes to search out those who will never return

https://www.playfire.com/JoJokun
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Podobne Tematy
Wielka trojca w sądzie (Sony, Nintendo i Microsoft )
II Żarowskie Rozgrywki Gier Wideo - Mortal Kombat X Event
Aresztowani za zamieszczanie napisów do filmów w internecie
Opinie o Graczach rankingu, powtórki meczów, komentarze
od was zależy jak sie jutro potoczy moje życie
 
Udostępnij: Udostępnij na Facebook  Udostępnij na Sledziku  Udostępnij na Wykop  Udostępnij na Gadu Gadu Live  Udostępnij na Twitter
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group