Co mogą mieć ze sobą wspólnego te dwie rzeczy? Już wyjaśniam – podczas akcji na indiegogo twórcy Skullgirls zbierali pieniądze na tworzenie postaci które pojawią się jako DLC. Akcja cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że próg końcowy był kilkukrotnie podnoszony (stanęło na 825000 USD, co i tak zostało przekroczone). Dzięki temu lista postaci gry wzbogaci się o kolejnych pięć. Dodatkowo, przy minięciu progu 725000 USD, organizatorzy akcji zapewnili, że Mane6 (autor Fighting is Magic) dostanie za darmo engine na którym powstało SG. To z pewnością dobre wieści, po kłopotach jakie miał z Hasbro (gra powstaje nadal, w czym pomaga rysowniczka tworząca serial – Lauren Faust). Co do komputerowej wersji SG, na którą niektórzy czekają już od wakacji zeszłego roku – ma się ukazać w okolicach maja/czerwca, pod wydawnictwem Marvelous AQL.
Więcej informacji można znaleźć na: indiegogo, stronie Mane6 i oficjalnej stronie Skullgirls.

Nius z pewnością ciekawy, ale roiłoby się w nim od komentarzy gdyby jego tytuł brzmiał: Skullgirls i kucycki – sad but true….
Ale czemu "sad but true…", bo nie łapię?
Bo to nie fair wobec ludzkiej inteligencji aby cacy rządziło światem!!!! Musi być coś więcej, Michale!!!! Musi być coś więcej….
Jeśli podasz mi swoją definicję "cacy" to być może zrozumiem co do mnie piszesz. Już jesteś blisko bycia zrozumianym, już jesteś blisko.
Chlip,chlip…to bardzo miłe, iż tak bardzo pragniesz pojąć sens mego rozumowania…dziękuję przyjacielu!