Tekken | Dead or Alive | Street Fighter | Guilty Gear | Virtua Fighter | Mortal Kombat | Melty Blood | Customize-Arena
 
Select language: Honmaru TK3Online in English
Honmaru

Ultra Street Fighter IV – recenzja

Data: 11.08.2014 |
przez: TeeVar

Ultra-Street-Fighter-4-logo

Dla jednych premiera nowego wcielenia Street Fightera IV odbyła się na początku czerwca. Dla drugich premiera miała miejsce dopiero 8 sierpnia. Seria przez jednych uwielbiana, przez innych znienawidzona. Czy warto zainteresować się nową odsłoną i czym różni się ona od swoich poprzedniczek. Może choć część wątpliwość rozwieje poniższa recenzja, do której przeczytania serdecznie zapraszam.

 

And the story begins

Wszystko zaczęło się w 1987 roku, kiedy to Capcom wydał na automaty pierwszego Street Fightera. Gra w zasadzie przeszła bez echa i dopiero wydana cztery lata później kontynuacja pokazała czym tak naprawdę jest uliczny wojownik, wyznaczając nowy szlak, którym do dziś podąża wiele podobnych produkcji. Seria przy której bawią się miliony ludzi, a na turnieje przychodzą setki. W tym roku mija 27 lat od wydania pierwowzoru i gdyby zliczyć wszystkie edycje, reedycje itd., wydany w tym roku Ultra Street Fighter IV jest 44 wcieleniem serii (o ile czegoś nie pominąłem).

ultraSF4_rev01

Sexy Poison i reszta ekipy.

The new is coming

Czym jest USFIV i z czym go się je? Mówiąc wprost i nie rozpisując się za bardzo jest to ważący około 3,5Gb płatny patch/aktualizacja/DLC (niepotrzebne skreślić) do wydanego wcześniej Super Street Fighter IV oraz Arcade Edition, który pobieramy z PS Store, Xbox market lub platformy Steam.

Instalacja, pierwsze uruchomienie i już na wstępie naszym oczom ukazuje się pierwszy kwiatek przygotowany przez Capcom. Mianowicie wita nas znany już wcześniej ekran tytułowy z napisem Super Street Fighter IV Arcade Edition 2012. Przechodzimy dalej i dopiero tu po prawej stronie zauważamy niewielki napis „Ultra” sugerujący, że wszystko jest OK. Nie zrażony przeglądam menu w poszukiwaniu nowości. Arcade to samo, Versus to samo… a nie, jednak nie! Tu czekają nas pierwsze dwie nowości dodane przez Capcom, które będą się pojawiać w innych trybach (z wyjątkiem Arcade). Chodzi mianowicie o możliwość wyboru postaci w zależności od wersji SFIV. Teraz naprzeciw siebie mogą stanąć najpotężniejsi wojownicy danej edycji. Niestety funkcja ta nie działa po sieci. Ma być dodana w „kolejnej” aktualizacji. Drugim dodatkiem jest opcja pozwalająca graczowi zmienić przyciski podczas wyboru postaci. Niby nic wielkiego, ale to bardzo dobre rozwiązanie pozwalające zaoszczędzić trochę czasu na turniejach.

Czas na Training i Network Battle. W pierwszym jedyną nowością jest możliwość rozgrywania Ranked Matches poprzez włączenie opcji Fight Request. W drugim dodano natomiast Training Online. Wiadomo co to oznacza. Siedzimy razem z kumplem będącym po drugiej stronie globu i ćwiczymy rzeczy, na które nie pozwala nam zwykły Training Mode z wirtualnym partnerem. Kolejną nowością jest całkowicie przebudowany tryb Team Battle, działający teraz podobnie jak walki drużynowe w The King of Fighters.

Ostatnią rzeczą, która została do sprawdzenia to Challenge. I tu mamy kolejny kwiatek. Już na starcie wita nas komunikat informujący o automatycznym przełączeniu się na tryb SSFIVAE, ponieważ Capcom nie przygotował na czas wyzwań dla nowych postaci. Dziwne posunięcie ze strony japońskiego producenta. Mają być dodane, lecz nikt nie wie kiedy. Sam tryb w dalszym ciągu ma braki ciągnące się jeszcze od pierwszego wydania SF4. Chodzi mianowicie o animacje danego wyzwania czy też ciosu, podobnie jak ma to miejsce w Tekkenie czy The King of Fighters. O ile wykonanie samego Hadoukena nie stwarza problemu, to jednak późniejsze wyzwania wykonuje się po omacku, a nuż się uda. Gracze zaprawieni w boju nie powinni mieć problemów, ale nowi już tak, co może ich nieco zniechęcać do dalszych prób.

Oczywiście wyżej opisane nowości to nie jedyne zmiany wprowadzone przez Capcom. YouTube upload to coś z czego będą zadowoleni wszyscy ci, którzy chcą pochwalić się całemu światu swoimi wyczynami. Nie ma jednak róży bez kolców. YouTube testuje właśnie publikację filmów działających z prędkością 60fps, a mimo to Capcom daje nam upload jedynie w rozdzielczości 480p. Z jednej strony mało, ale z drugiej Street Fighter po raz kolejny wyznacza nowe szlaki. Ciekawe czy inni producenci bijatyk pójdą tym torem…

ultraSF4_rev02

Red Focus Attack w pełnej okazałości.

Here comes a „new challenger”

Każdy kolejny duży update Street Fightera IV wprowadzał nowych wojowników. Tak też jest i w tym przypadku. Do listy liczącej już 39 osób dochodzi kolejnych pięciu wojowników: Hugo, Rolento, Elana, Poison oraz Decapre. Super, jest co masterować przez kolejne kilka tygodni. Szkoda tylko, że zastosowano CTRL+C – CTRL+V ze Street Fighter x Tekken. Wyjątkiem jest tutaj Decapre, która ma swój debiut. Z wyglądu przypomina Cammy, ale ciosy specjalne i sposób w jaki należy nią walczyć powoduje, że diametralnie różni się od pierwowzoru. Ktoś zacznie się sprzeczać, że zabiegu kopiuj-wklej nie wykonano, bo trzeba było wszystko dostosować do nowych warunków. Niby tak, ale uniwersum ulicznego wojownika ma wiele ciekawszych postaci, które lepiej by pasowały i wprowadziły trochę świeżości. Co gorsze, podobnie postąpiono w przypadku aren – kopiuj wklej – bo po co się wysilać. Jak to w reklamie banku ING – niby nowe, a jednak stare. Wiem, jadę po tym co zrobili, ale nie podoba mi się kierunek w jakim podąża rynek gier video. Wszystko robione jest po linii najmniejszego oporu.

ultraSF4_rev03

Thank you. Let’s dance again soon.

Shock to the system, no no it’s only evolution

Jeżeli komuś mało i nie został nasycony tym, co do tej pozy zostało opisane, Capcom przygotował na deser niewielkie zmiany w systemie. Sam szkielet, a w zasadzie całość – bo nic nie usunięto – pozostaje bez zmian. W dalszym ciągu mamy sześć przycisków (3 x pięść i 3 x noga) i tutaj raczej nic się już nie zmieni. W pewnym sensie jest to znak rozpoznawczy Street Fightera. Oczywiście są też kombinacje tych przycisków w celu wykonaniu rzutu czy też innego zagrania. Z kolei ciosy specjalne wykonujemy przez kręcenie tak zwanych ćwiartek. Opanowanie podstaw nie jest niczym skomplikowanym i poradzi sobie z tym prawie każdy.

W stosunku do poprzednich wydań “czwórki” dochodzą trzy ważne aspekty, które w znaczący sposób zmieniają rozgrywkę i strategię podczas walk. Pierwszy z nich to Red Focus Attack, czyli ewolucja zwykłego Focus Attack. Odpowiednio zastosowany pozwala nam przyjąć na klatę większą liczbę uderzeń niż poprzednik, a dodatkowo – w miarę możliwości – wyprowadzić kontrę. Obarczone jest to jednak utratą paska ciosów specjalnych wynoszący dwie kratki. Druga nowość systemowa pojawia się w trakcie wyboru postaci – jest to Ultra Double Combo. Wybranie jej daje możliwość wykonania obydwu Ultra Combosów w trakcie jednej walki. Takie rozwiązanie poszerza nasze pole manewru, a przeciwnik do końca nie jest pewny co wybierzemy. Jednak i tu mamy coś za coś. W tym przypadku zadawane obrażenia są mniejsze w stosunku do pojedynczej Ultry. Ostatnią nowością jest Delayed Wake Up. To inaczej wydłużenia czasu wstawania po zaliczeniu gleby. Niby nic wielkiego, ale jakże przydatne w niektórych sytuacjach.

ultraSF4_rev04

The last hit…. will DESTROY YOU!

Finish him

Jesteś PRO graczem, półka ugina się od zdobytych medali i pucharów, a kalendarz imprez rozpisałeś na rok do przodu? W przypadku odpowiedzi twierdzącej omawiana pozycja to absolutny must have i nie ma zmiłuj się! Teraz wszystko będzie się kręcić wokół Ultra SF IV. Z kolei ktoś, kto posiada już SF: AE 2012 i okazjonalnie z kumplami przy piwie obije kilka mord nie ma tu czego szukać. Dla niego ten dodatek nie wniesie absolutnie niczego nowego.

Inaczej ma się sprawa, jeżeli chce się rozpocząć przygodę z uniwersum ulicznego wojownika. Dostajemy wtedy wypasiony produkt, zawierający wszystko, co do tej pory wyszło. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest to Game of The Year Edition. Tym bardziej jeżeli kupimy wersję pudełkową.

Nie da się niestety ukryć, że dostajemy po raz kolejny odgrzany kotlet, do którego dodano trochę świeżej panierki. Co więcej, jest on niekompletny i przygotowany w pośpiechu, aby zdążyć przed EVO 2014. Ultra była zapowiadana jako najbardziej zbalansowana i dopracowana edycja czwartej odsłony ulicznego wojownika. Patrząc na to co do tej pory ukazało się w internecie można mieć mieszane uczucia. Oprawa graficzna praktycznie nie uległa zmianie i nie powoduje efektu zbierania szczęki z podłogi, ale też nie odrzuca mimo sześciu lat na karku.

Street Fighter od zawsze skupiał wokół siebie ogromną rzeszę ludzi, których przyciągała nie tylko nieopisana przyjemność płynąca z rozgrywki, ale także chęć rywalizacji. Mimo kilku wad jest to solidny produkt, który zadowoli i wypełni wolny czas każdego fana bijatyk w oczekiwaniu na kolejną odsłonę serii.

ZALETY

WADY

  • nowi wojownicy oraz areny
  • udoskonalona mechanika wprowadzająca świeżość do rozgrywki
  • nowe tryby i usprawnienie już istniejących
  • wszystko co dotyczy SF IV w jednym pakiecie
  • YouTube upload
  • recykling postaci i aren
  • wydane w pośpiechu (kolejny patch w drodze)
  • brak wyzwań dla nowych postaci
  • drobne błędy
  • brak samouczka dla nowicjuszy
  • problemy z kodem sieciowym (Steam)
8 / 10

 

Udostępnij: Udostępnij na Facebook  Udostępnij na Sledziku  Udostępnij na Wykop  Udostępnij na Gadu Gadu Live

Autor
 
Ostatnio na forum
POLECAMY W SERWISIE
Najnowsze komentarze
OBECNE/NADCHODZACE TURNIEJE
NAJNOWSZE PLIKI
HONMARU.PL
ANKIETA
Która serię bijatyk cenisz najbardziej?

Tekken
Dead or Alive
Soul Calibur
Virtua Fighter
Street Fighter
KAILLERA CENTER
BUTTONY
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl PSEmu.pl - PlayStation Emulation Weird Stuff
Mortal Kombat PL Pixele velmundi.com yacht charter croatia Mortal Kombat