
Wyczekiwany przez fanów film Mortal Kombat wylądował. Czy spełnia oczekiwania fanów Smoczek Serii? Recenzenci są podzieleni. Ja również nie mogłem odmówić sobie seansu, czego efektem jest krótka „mini recenzja” w rozwinięciu wpisu.
Zawiodłem się nowym Mortalem. Za dużo śmieszkowania niczym w Marvelu, za mało klimatu. Sceny walk trudno ocenić, niby nie są najgorsze, ale szybki montaż jak to we współczesnych filmach akcji, czyli cięcia co 2 sekundy nie za bardzo pozwalają nacieszyć się choreografią, czy nawet docenić wysiłki aktorów.
Fabuła sprawia wrażenie spisanej na kolanie, pretekstowa i dziurawa, odhaczanie rożnych znanych motywów z gier bardziej dla zasady niż, że pasują. Przedstawione wydarzenia bez rozmachu, feeling lokalnej bójki, nie czuć zagrożenia inwazji, która przecież zagraża całej Ziemii.
Muzyka nie zapada w pamięć i nie tworzy klimatu. Dopiero w końcówce poczułem potencjał, ale jednak to nie to.
Niczego nie oglądałem ani nie czytałem przed seansem. Dopiero teraz zobaczyłem zwiastuny i zapowiedzi i gdyby tak wyszło jak zapowiadali to by było mega. Efekt niestety mocno odstaje od trailerów.
Z pozytywów Sub-Zero, wyszedł kozacko i praktycznie każda scena z nim na plus. Efekty specjalne i wygląd postaci też ok (może nie wszystkie, ale przynajmniej nie ma problemu z rozpoznaniem kto jest kto).
Ogólnie oceniam dosyć surowo, bo liczyłem na coś innego. Mimo wszystko nudy nie było i seans zleciał szybko. Odsuwając oczekiwania fana na bok, to taka kategoria „spoko rozrywka”.
Polecam zobaczyć, by samemu wyrobić sobie zdanie.
Chcesz porozmawiać na temat filmu z innymi fanami? Wpadaj na grupę Honmaru FGC do wątku o filmie MK.

